Witam, projekt bardzo interesujący, mam jednak obawy wobec zastosowanego materiału. Wiadomo, że podkłady kolejowe są impregnowane krezolem, który wydziela rakotwórcze opary (szczególnie w słoneczne, ciepłe dni). Podobno są produkowane “podkłady” do wykorzystania ogrodowego, ale nie wiem czy to właśnie te “bezpieczne” czy może po prostu zwykłe podkłady zostały wykorzystane.
pozdrawiam komunę
Krzysiek
KO
Wysłany Czerwiec 30, 2010 na 11:19 AM
niepotrzebne te obawy (rakotwórczym syfom mówimy nie!), choć uwaga słuszna. rzeczywiście większość podkładów impregnowanych jest toksycznym krezolem/olejem kreozolowym, jednak z miejsca odrzuciliśmy ich użycie. także używanych, w których stężenie krezolu jest obniżone, ale jednak jest. w końcu wykorzystaliśmy nowe podkłady dębowe z surowego, nieimpregnowanego jeszcze drewna (przed procesem nasączania trującymi olejami). nikomu więc nie zrobią krzywdy.
dzięki za czujność i pozdrawiamy
Witam, projekt bardzo interesujący, mam jednak obawy wobec zastosowanego materiału. Wiadomo, że podkłady kolejowe są impregnowane krezolem, który wydziela rakotwórcze opary (szczególnie w słoneczne, ciepłe dni). Podobno są produkowane “podkłady” do wykorzystania ogrodowego, ale nie wiem czy to właśnie te “bezpieczne” czy może po prostu zwykłe podkłady zostały wykorzystane.
pozdrawiam komunę
Krzysiek
niepotrzebne te obawy (rakotwórczym syfom mówimy nie!), choć uwaga słuszna. rzeczywiście większość podkładów impregnowanych jest toksycznym krezolem/olejem kreozolowym, jednak z miejsca odrzuciliśmy ich użycie. także używanych, w których stężenie krezolu jest obniżone, ale jednak jest. w końcu wykorzystaliśmy nowe podkłady dębowe z surowego, nieimpregnowanego jeszcze drewna (przed procesem nasączania trującymi olejami). nikomu więc nie zrobią krzywdy.
dzięki za czujność i pozdrawiamy