Home / aktualności / Towarzystwo Prze-twórcze: UNKNOWN # 3

Towarzystwo Prze-twórcze: UNKNOWN # 3

Towarzystwo Prze-twórcze: UNKNOWN # 3

w komunie//warszawa, ul. Lubelska 30/32

wtorek, 5 października 2010, godz. 18:30 i 20:00

spotkanie z artystami g. 21.00

wstęp bezpłatny

rezerwacja: rezerwacja_unknown@wp.pl

więcej: www.prze-tworcze.pl

UWAGA: PRZEZ CZĘŚĆ SPEKTAKLU WIDZOWIE MAJĄ ZASŁONIĘTE OCZY

UNKNOWN to seria improwizowanych spektakli / wydarzeń tańca z elementami interakcji z widzem – poprzez zasłonięcie mu oczu i zaproszenie w podróż do jego wewnętrznej wrażliwości – artyści pozwalają uczestnikom na niecodzienne przeżycie bycia w środku akcji i odkrywania nowych rodzajów odbioru / doświadczania spektaklu. Działania w UNKNOWN dotyczą pracy z percepcją i interakcją w różnych relacjach między artystami i widzami. Dzieje się to za pomocą wykorzystania ruchu, obrazu (światło, wizualizacje) i dźwięku w sytuacji tu i teraz, na żywo podczas spektaklu.

Naszym głównym zainteresowaniem jest interakcja. W dzisiejszych czasach przewagi telewizji i filmu nad teatrem, teatr posiada coś wyjątkowego, na co warto zwrócić uwagę możliwość nawiązania bezpośredniego kontaktu z widzem, zaproszenia go do aktywnego odbioru sztuki scenicznej ; do indywidualnej podróży. Zamknięcie oczu przez każdego z widzów wspiera skupienie się na sobie. Ograniczając impulsy wzrokowe, wzmacniamy postrzeganie dostępne przez pozostałe zmysły : słuchu, węchu, smaku, dotyku. Skupienie się na sobie oraz mocniejsze odczuwanie dostępnych impulsów osadza widza w „tu i teraz” w improwizacji. W tym samym punkcie znajdują się artyści uczestniczący w projekcie UNKNOWN: tancerze, muzycy, twórcy wizualizacji. Improwizują podczas całego wydarzenia działając wokół ustalonych wcześniej punktów (struktura ustalana jest w ciągu tygodnia przygotowań przed każdym zdarzeniem). Bycie „tu i teraz” zachęca do pozbycia się oczekiwań i zaakceptowania tego co jest – tego z czym przychodzimy do teatru, oraz tego, co zastajemy w jego przestrzeni. Czy jest to możliwe? To nieustanny dialog wymagający zaangażowania obydwu stron – artystów i widzów. Czy potrzeby obydwu stron mogą się ze sobą spotkać?
Renata Piotrowska

RECENZJA:

TANECZNA ROZMOWA W CIEMNO

Karolina Gruszka, czerwiec 2009, Międzynarodowy Festiwal Malta w Poznaniu:

Chyba nie jestem dobrym materiałem na aktora improwizującego. Tak, jestem nieufna i mam uprzedzenia względem interakcji z widzem, gdyż sądzę że będzie to zachowanie sztampowe. Cały czas w głowie szumiało mi zasłyszane parę miesięcy temu spostrzeżenie, że biegnąc z zasłoniętymi oczami na ścianę, nie ma się zaufania do osoby, która nas ku temu prowadzi i że człowiek zachowuje się zawsze tak samo, czyli ma wewnętrzny opór przed rozpędzeniem się. Cóż, w końcu bierze się udział w spektaklu – uświęcony czas, z własnymi zasadami, który ma wnieść coś nowego do szarości dnia, pełen iluzji, z czego paradoksalnie zdajemy sobie sprawę. Pewne mechanizmy bywają jednak utarte i znane, stąd też goszczący na moich ustach pobłażliwy uśmiech wobec działań aktorów. Do czasu.

Szelest gazet, skrzypienie podłogi, zapach pomarańczy, odgłosy kroków, dotyk dłoni, delikatne dmuchnięcia – wyostrzone wszystkie inne zmysły oprócz wzroku. Miało to służyć wejrzeniu w siebie i skupieniu na chwili doświadczanej. Jak się wówczas zachowuję? Kiedy muszę zaufać drugiemu człowiekowi? I jak mu zaufać, wiedząc, że gram? Moje spostrzeżenie: jestem bierna, poddaję się całkowicie sugestii, nie pozwalając na własną ekspresję.

Kiedy tajemniczy głos szepce, że mogę otworzyć oczy, widzę ciemne, małe pomieszczenie pełne ludzi. Ktoś dzieli się swoimi wrażeniami, ktoś inny szuka znajomych, ktoś po prostu stoi i czeka. Dopiero po chwili widać tancerza w czerwonym uniformie montera, który z zasłoniętymi oczami próbuje „zbadać” przestrzeń. Jego jedyną podporą jest ściana i… zaufanie.

Dołącza w końcu do drugiej postaci i razem tworzą całość, dialog. Nie dane jest mi „zobaczyć” jak się kończy, gdyż znów muszę zasłonić oczy. Słyszę tylko, że cały czas ich „taneczna rozmowa” trwa. A zatem, wniosek chyba taki, że nie liczy się improwizacja na siłę, ale sama możliwość dialogowania z drugim człowiekiem. Sama akcja „tu i teraz”, najlepiej z wyłączeniem rozumu a z zaufaniem emocjom – typowa randka w ciemno.


Idea: Renata Piotrowska

Taniec: Rafał Dziemidok i Renata Piotrowska

Muzyka: Piotr Bukowski / Raphael Rogiński

Wizualizacje: Rafał Grabowski

Koordynacja produkcji: Karolina Lenarczyk

Produkcja: Stowarzyszenie Towarzystwo Prze-Twórcze /Art Stations Foundation

Partnerzy: Komuna Warszawa, Centrum Promocji Kultury Praga Południe

Projekt zrealizowany dzięki wsparciu finansowemu Urzędu Dzielnicy Praga Południe

Premiera: 22 czerwca 2009 na Międzynarodowym Festiwalu Malta w Poznaniu (program taneczny)

Ta strona używa plików cookie, aby prowadzić statystyki na temat odwiedzin. Kliknij, żeby przeczytać zasady polityki prywatności.
zgadzam się
x