Home / aktualności / Wojciech Kucharczyk: HISTORIA KOLONIALIZMU / tropical update

Wojciech Kucharczyk: HISTORIA KOLONIALIZMU / tropical update

zapraszamy na koncert performatywny, cyklu HISTORIE ŚWIATA W MUZYCE w muzyce cz. 2

WOJCIECH KUCHARCZYK: HISTORIA KOLONIALIZMU / tropical update

//

19.06 nd

godz. 19.00

Warszawa, ul. Lubelska 30/32

bilety: 10 zł

[zobacz, jak dojechać]

//

Gdy ruszam w podroż, staję przed czarną dziurą. Na pewno jest to inny rodzaj czarnej dziury niż ta, w którą ruszył chociażby Kolumb. Postrzeganie świata zmieniło się bardzo, nawet nie potrafimy sobie wyobrazić jak przeogromnie. Pod wieloma aspektami jesteśmy zupełnie innymi ludźmi. Jednak tak jak wtedy wymyślamy nowe potrzeby, które zmuszają nas do kolejnych prób zdobycia na własność odległej krainy. Z mozołem budujemy jeszcze nowsze, jeszcze głębsze czarne dziury. Jako narody, grupy, masy i jako jednostki.

Gdybym żył w tak zwanych dawnych czasach, pewnie prędzej czy później zamustrowałbym się na statek płynący w nieznane, żeby na własne oczy zobaczyć, jak to jest być gdzieś indziej, i zatknąć tam własną flagę. Ale czy od razu mógłbym nazwać siebie kolonizatorem? Czy ludzie, których bym spotkał, mogliby zostać moimi przyjaciółmi, czy też automatycznie staliby się niewolnikami pracującymi na moją korzyść?

W „Historii kolonializmu” chcę dotknąć tych trudnych pytań, w kontekście mojej działalności pewnie nieco zbyt politycznych. Ale raczej skupię się na tym, co prywatnie czuję do świata, do wymieszania biorącego swój początek w kolonizacji. Mam na myśli ten rodzaj kolonizacji, który zaczął się od odkrycia Ameryki, od momentu, kiedy świat zaczął się dość szybko kurczyć. Wymieszanie mi się podoba i uważam, że dzięki niemu świat jeszcze ciągle się kręci.

Moim punktem wyjścia jest muzyka. Od zawsze czułem pociąg do muzyki „tropikalnej” i „egzotycznej”, który po pewnym czasie przekształcił się w zainteresowanie całościową kulturą zza mórz i oceanów.

Teraz nie interesuje mnie już egzotyka, tylko życie. Więc jeśli występuję w charakterze kolonizatora, to jest to opcja bardzo „soft”. Nigdy też nie czuję się turystą, moim ideałem jest wtopienie się w lokalność, choć to dość trudne do wykonania. Więc staram się grać muzykę, nie kalkulując za bardzo, raczej szukając tego, co tkwi we mnie tak długo, że już nie może być nazwane inspiracją, tylko własnością, co już nie jest kolonizacją, tylko sprawą lokalną. Moment zacierania się granicy jest chyba najbardziej interesujący.

Lubię też słuchać innych, bardzo często widzę wtedy swoje poglądy w innym świetle, uczę się i badam. Postanowiłem więc zacytować wypowiedzi ludzi, którzy są potomkami kolonizatorów i kolonizowanych, bo tak jakoś zabawnie się w dzisiejszym świecie może składać, że moje muzyczne przygody trafiają w różne części świata, które kiedyś były koloniami w słownikowym znaczeniu tego słowa. Kolonizatorzy, skolonizowani, przyjaciele.

Walenie w bębny, które raz były instrumentami świętymi, kiedy indziej wyklętymi, śpiew, który potrafi pokazać blaski i mroki ludzkiej duszy, słowa, które tak często mylą się, tworzą delty znaczeń, namorzyny metafor, zdarza się, że także wodospad sensu. Obraz, który mami i przyciąga, odpycha, a nawet czyni obojętnym. Światło ― inne zimą, lepsze tropikalnym latem, zabijające mrok, ale czasem wypalające oczy. Ptaki z dalekiego lasu krzyczące o jeszcze więcej życia i miejsca oraz takie, które wołają tylko dla zabawy. Przestrzeń, która to wszystko z wielkim trudem próbuje zawrzeć w sobie, zupełnie antygeometryczne rośliny, które zawsze gnają przed siebie. Tajemnice, których wyjawić się nie da, ale które każdą podróż czynią specjalną, czasem nawet pozwalają z czarnej dziury wrócić. Chociaż czy powrót z czarnej dziury jest w ogóle możliwy? Nawet jeśli, to przecież po powrocie jesteśmy już odmienieni. Czyli wracamy do siebie?

A może jest to po prostu opowieść o tym, że cały czas idzie się przed siebie?

//

technicznie:
muzyka wykonywana na żywo bazująca na dużej liczbie instrumentów perkusyjnych;
druga ścieżka dźwiękowa otaczająca ze wszystkich stron;
„listy za oceanu” na ekranie; trochę wideo, trochę projekcja, trochę tekst;
autor opowiadający, pokazujący, śpiewający, prezentujący i starający się wymknąć prostemu szufladkowaniu;
no i kolonizowanie publiczności. interaktywne.

Wojciech Kucharczyk, czerwiec 2011

//

Bio:

Wojciech Kucharczyk, znany też jako The Complainer ― niepokorny muzyk, podróżnik i thesigner (nie mylić z „dizajner”). Działa aktywnie od wielu lat, efektywnie łamiąc granice i podziały w sztuce i tym podobnych. Ma na koncie kilkadziesiąt płyt, wiele wystaw, książki, albumy i wiele zrealizowanych i niezrealizowanych projektów graficznych lub innych wizualnych. Znany jest w PL i w dalekich stronach ― koncertował od Moskwy, Mińska i Tel Awiwu przez Paryż i Londyn aż po Nowy Jork, Miami i Mexico City. Mieszka w Skoczowie, małym mieście.

W latach 1995―2008 prowadził wydawnictwo Mik.Musik.!

Najbardziej znane muzyczne zespoły i projekty to Mołr Drammaz, Retro*Sex*Galaxy, Pathman, Go Underground To See More Animals, HWDJazz, The Complainer. Szykuje nowe. Chce zamieszkać gdzieś daleko, gdzie jest zawsze ciepło. Mocno nie lubi zimy. Lubi Słońce.

http://www.mikmusik.org
http://www.thecomplainer.mikmusik.org
http://www.wwwwww.mikmusik.org
http://www.facebook.com/thecomplainer
http://www.facebook.com/mik.archives

//

Powstałe w ramach cyklu HISTORIE ŚWIATA W MUZYCE wydarzenia to performensy muzyczne: coś więcej niż koncert i coś innego niż spektakl teatralny. Projekt jest polem doświadczalnym badania narracyjnych możliwości muzyki. Nie myślimy o formach operowych i muzyce programowej w XIX wiecznym stylu. Grono zaproszonych do cyklu gości gwarantuje różne punkty widzenia na współczesną muzykę i możliwości jej transformacji w kierunku opowieści.

W 2011 roku swoje utwory i historie zaprezentują artyści z niezależnego środowiska muzycznego:

Wojciech Kucharczyk (The Complainer) – 19.06
Julia Kubica / komuna// warszawa / Michał Libera – 25.06
Tomasz Duda (mitch & mitch, Pink Freud, Baaba Kulka) – 16.07
Anna Zaradny (artystka dźwiękowa i wizualna, kuratorka musica Genera) – 10.2011

//

koncert odbędzie się dzięki wsparciu finansowemu Urzędu m. st. Warszawy w ramach projektu „Teatr jako przestrzeń publiczna”:

Ta strona używa plików cookie, aby prowadzić statystyki na temat odwiedzin. Kliknij, żeby przeczytać zasady polityki prywatności.
zgadzam się
x