Artykuł o remiksie „OPERY FLUXUSU”

O fluxusowym ruchu w kontekście flux-opery wystawionej 27 kwietnia przez grupę ETC w Komunie Warszawa pisze Antoni Michnik, jeden z koordynatorów przedsięwzięcia.  

Tym, co łączy różne utwory, prace oraz działania, które artyści związani z Fluxusem tytułowali mianem oper, jest ironiczne badanie granic opery jako formy artystycznego przekazu. Wszystkie Fluxusowe „opery” biorą znaczenie tego słowa w nawias. Ich prowokacyjne ostrze zostało stępione przez czas, jednak postawione przez Fluxusowców pytania pozostają nadal aktualne.

DSC_8209
fot. Małgorzata Rabczuk

Dowcip stanowi niewątpliwie kluczowy aspekt Fluxoper, jednak pod jego powierzchnią kryje się zawsze pytanie o istotę działalności artystycznej. Pytanie nieustannie stawiane przez Fluxusowców w kontekście opery nabiera nowej siły.

Opera jako forma teatralna umożliwiała włączenie w obręb dzieła muzycznego codziennych czynności. Istotą Fluxusowych oper jest jednak ścisłe zespolenie dźwięku oraz wizualności. Ich podstawowym założeniem jest rezygnacja z podziału na muzyków oraz aktorów. W efekcie spanie w śpiworach (La Monte Young – Poem, a Chamber Opera), jedzenie (Volf Vostell: Il Giardino Delle Delizie. Fluxus Opera), lub spacer robota po mieście (Nam June Paik – Robot Opera) nie mają wyłącznie wymiaru narracyjno-wizualnego, lecz również muzyczny.

Więcej: http://rezonans.art.pl/felietony/plynac-z-fluxusem/

Antoni Michnik
Płynąć z Fluxusem
20 maja 2013

Ta strona używa plików cookie, aby prowadzić statystyki na temat odwiedzin. Kliknij, żeby przeczytać zasady polityki prywatności.
zgadzam się
x