Recenzja spektaklu „Terry Pratchett. Nauki społeczne” w Didaskaliach

Taniec świetnie ujmuje relację Vimesa i przestępcy, w której obaj są i antagonistami, i partnerami świetnie znającymi figury, które mają prawo wykonywać. Śpiew to drugi poziom narracji, obserwujący świat z boskiej perspektywy, a zatem również komunikujący się z widownią inaczej niż głosy opisujące to, co dzieje się na poziomie ulicy. Dobrze spisuje się też oparta na motywie kół i kółek oprawa plastyczna – opisuje przecież miasto, które (w swojej przypadkowości) działa jak szwajcarski zegarek.
Najciekawsze jest jednak to, że chociaż spektakl gra prostymi stereotypami rodem z zabawy w policjantów i złodziei, buduje w końcu niejednoznaczny, pełen niuansów obraz funkcjonowania prawa i porządku w społeczeństwie. Straż Miejska to instytucja zarówno potrzebna, jak i opresywna – bo, jak głosi przedstawiony w pewnym momencie manifest w sprawie jej powołania, służy na równi zwalczaniu wilkołaków i zbieraniu podatków. Vimes działa w ramach ewidentnie niesprawiedliwego ustroju, w którym prawo jest przede wszystkim grą z regułami wyznaczonymi przez Patrycjusza, a utrzymywanie porządku to miejscami pusty rytuał odprawiany przez Straż i przestępców, ale właśnie w ramach takiego układu swoim uporem i uczciwością utrzymuje świat przy życiu – pisze Paweł Schreiber w Didaskaliach.

Zachęcamy do przeczytania całości recenzji: http://www.didaskalia.pl/120_schreiber.htm

Paweł Schreiber
„Policjanci i złodzieje”
“Didaskalia” nr 120 (kwiecień 2014)

Ta strona używa plików cookie, aby prowadzić statystyki na temat odwiedzin. Kliknij, żeby przeczytać zasady polityki prywatności.
zgadzam się
x