Komuna//Warszawa przesyła instrukcje: czym jest remiks teatralny?

Katarzyna Lemańska, Karolina Wycisk.

Komuna//Warszawa przesyła instrukcje: czym jest remiks teatralny?

„Didaskalia”

numer 121/122 (czerwiec-sierpień 2014)

W kwietniu 2011 roku komuna//warszawa zaprosiła Romana Pawłowskiego do udziału w remiksie komuna//warszawa vs majakowski, który miał być kontynuacją współpracy krytyka z grupą. rok wcześniej, w listopadzie, zespół przygotował na zaproszenie Pawłowskiego czytanie performatywne tekstu Włodzimierza Majakowskiego Radio Październik, więc ich remiks miał charakter scenicznego autocytatu. roman Pawłowski wystąpił w podwójnej roli: jako alter ego majakowskiego, czytającego fragmenty Radia Październik, i jako Krytyk komentujący decyzje twórców (wyświetlona na ekranie „gadająca głowa” mówiła: „Jestem krytykiem. Występowanie na scenie nie jest moim zawodem. Komuna wmanewrowała mnie w tę sytuację, ale ja też wmanewrowałem Komunę”1). Remiks komuna//warszawa vs majakowski okazał się projektem, w którym instytucja organizująca, wyznaczająca strategie działania dla innych, sama zastosowała taktyki i działania charakterystyczne dla zaproszonych twórców. istotny jest on zwłaszcza ze względu na autotematyczny charakter. Komuna//warszawa, jako organizator cyklu re//miX, już w pierwszej fazie projektu poddała próbie własne strategie artystyczne. Będąc już nie tylko organizatorem i gospodarzem zaproszonych artystów, grupa niejako „odgórnie“ wpisała się w tworzone przez siebie środowisko artystyczne. taką decyzję można uznać za śmiałą, bo przecież pojawia się wątpliwość, czy organizator w ogóle powinien brać udział we własnym przedsięwzięciu – znacznie większe są w takim przypadku oczekiwania publiczności. artyści jednak potraktowali własny remiks z dystansem i ironią, co wpłynęło na jego pozytywny odbiór. Spektakl miał być krytyczny i autoironiczny (jednocześnie był też autoremiksem poprzedniego projektu grupy), a gwarancję realizacji tych założeń miała stanowić obecność Romana Pawłowskiego, sceniczny debiut krytyka w ramach (krytykowanego przez niego) przedsięwzięcia:

Uważam, że to, co teraz nastąpi jest poważnym nadużyciem. Komuna//warszawa bezlitośnie tnie i zmienia tekst Majakowskiego. Jako krytyk uważam, że jest to niezgodne z metodą teatru rewolucyjnego.

Krytyk mówi tu zwłaszcza o zakończeniu, w którym performerzy po kolei skandują przez megafon hasła, odnoszące się do idei Majakowskiego, zawartych w tekście Radio Październik. adresują je do polskich „niewolników fabryk” i „samozatrudnionych freelancerów”, którzy od dwudziestu lat uprawiają swój poddańczy zawód. nazywając ich (nas?) ironicznie „wolnymi najmitami”, twierdzą, że dobrobyt chwycił za gardła, że siła robotników umarła. nie żyje już idea Października i „pieśń skrzydlata nie złączy świata” – te wypowiadane rytmicznie hasła są niby-agitką adresowaną do współczesnych Polaków. twórcy deklarowali, że chcieli odnieść się do idei sztuki zaangażowanej, stąd zakończenie – mimo wyraźnie steatralizowanej i dystansującej konwencji – jest ewidentnym wyzwaniem rzuconym zgromadzonej publiczności. zmieniona została treść, forma jednak pozostała ta sama – hasła skandowane jak na komunistycznym wiecu miały, być może, na celu stworzenie wspólnoty zorganizowanej wokół wspólnych przekonań. „Polecono mi powiedzieć, że nic się nie zmienia, a jednym z najważniejszych elementów niezmienności jest nadzieja na zmianę” – mówił w trakcie performansu Krytyk. Warto przypomnieć, że Komuna Otwock chciała wprowadzić faktyczne zmiany w życiu społecznym i pomocą sztuki oddziaływać na rzeczywistość. W tym kontekście remiks komuny//warszawa, prezentowany po zmianie własnych poglądów i aspiracji, stał się niejako rozliczeniem z własną przeszłością i wskazaniem nowych idei i celów. Komuna otwock (istniejąca od 1994 roku jako stowarzyszenie) – „rewolucyjno-anarchistyczna wspólnota działań” – znana była przede wszystkim z happeningów i performansów artystycznych, kampanii społecznych i ekologicznych. W 2009 roku, po zmianie nazwy i przeniesieniu ośrodka z otwocka do siedziby przy ulicy Lubelskiej w Warszawie, zmienił się również profil grupy. W Manifeście powstałym przy tej okazji znajduje się zdanie szczególnie ważne w kontekście cyklu re//miX:
Jako komuna//warszawa będziemy mówili o sprawach dla nas ważnych w sposób dla nas ważny i odpowiadający naszym gustom. Będziemy zajmowali się raczej życiem filozofów niż filozofiami. zamiast głosić idee, jak to miała w zwyczaju Komuna Otwock, jako komuna//warszawa będziemy raczej opowiadać historie. (Komuna Otwock, 2009, s. 285)
cykl re//miX wpisuje się w ramy tego projektu – każdy remiks opowiada o innym momencie w sztuce, o artyście lub grupie i ich dokonaniach. Punkt ciężkości spoczywa na odkrywaniu przełomowych wydarzeń w historii sztuki, o których można mówić z własnej perspektywy, a nie na rewolucyjnych deklaracjach. twórcy uznają dwudziestoletni eksperyment – istnienie Komuny otwock – za porażkę ideową, która potwierdziła brak wpływu działań artystycznych na struktury, wyobrażenia i praktyki społeczne. W reakcji na własne wątpliwości rezygnują z założeń i chcą, aby „[ulica – przyp. red.] Lubelska stała się po prostu jednym z wielu miejsc kulturotwórczych w Warszawie” (Laszuk, 2009, s. 71). Grzegorz Laszuk mówi, że tym razem nie stoi za ich działalnością żadna szczególna misja:
Nie mam nic na obronę, dlaczego wciąż istniejemy. Już dawno przestaliśmy być teatrem „społecznym”, którego celem byłaby chęć zmieniania świata. […] musimy znaleźć na sie- bie nowy pomysł. i to nie taki, żeby aktywizować lokalną społeczność. Po doświadczeniach we wsi Ponurzyca, gdzie próbowaliśmy stworzyć miejsko-wiejski ośrodek kulturalny, nie mamy co do tego złudzeń. nie wierzymy już w integrację różnych światów i społeczności. Dopóki działaliśmy w kręgu środowiska punkowego, to się sprawdzało. Kiedy spróbo- waliśmy wyjść poza ten krąg, okazało się, że to nie działa. rewolucji nie będzie. Ludzie się nie zmieniają. (Laszuk, 2009, s. 19).
Komuna//warszawa nie zachęca już do wyjścia na ulice i wszczęcia rebelii, ale „do rozmowy o jej możliwościach, kosztach, skutkach” (Komuna otwock, 2009, s. 19). Dobrze widać to na przykładzie finałowego remiksu Paradise Now? RE//MIX Living Theatre – prezentowanego w ramach Festiwalu „re//miX. Finał”2 – w którym przypomniane zostały rewolucyjne hasła przyświecające amerykańskiej grupie w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. (Komuna otwock czer- pała inspirację z awangardowych działań Living theatre, jego politycznego zaangażowania, postulatu wspólnoty z uczestnikami wydarzeń i prowokowania ich do działania.) „och, jakże byli naiwni, ogłaszając manifest Raj Teraz” – z wyraźną dbałością o dykcję deklamuje Grzegorz Laszuk; „co można pamiętać oprócz powidoków i nagich ciał, albo wykrzykiwanych w twarz publiczności rewolucyjnych haseł?”. Rok temu the Living Theatre został pozbawiony siedziby w nowym Jorku, a jedna z jego założycielek – Judith Malina – znalazła się w domu opieki dla starszych artystów (Laszuk: „Po rewolucyjnej sztuce pozostaje sztuka i stara kobieta w domu dla starych aktorów”). członkowie komuny// warszawa udokumentowali swoją wizytę u Judith Maliny i w trakcie performansu odtworzyli nagranie. na ich pytanie „Judith, co to jest raj?” słyszymy odpowiedź, że raj jest wtedy, kiedy każdy ma co jeść, ma co pić, kiedy ma dom i ma się w co ubrać. malina podkreśla, że nie interesuje jej utopijna wizja świata za 2000 lat, dlatego że raj jest teraz (Paradise Now). W planie żywym aktorzy dystansują się do tych słów, ktoś zagłusza nagranie, ktoś inny pyta, czy teraz będzie to filmowane, poprawia włosy. rytmicznie powtarzane są przez aktorów fragmenty zdań wypowiadanych przez malinę („nie wolno mi podróżować bez paszportu”, „nie możesz żyć, jeśli nie masz pieniędzy”, „nie wiem jak zatrzymać wojny”). W scenach-przerywnikach między komentowanymi wypowiedziami artystki jeden z aktorów wciela się w różne role – przedstawiwszy się jako „teoretyczny bóg”, wyjaśnia, że tylko w judeochrześcijańskiej i muzułmańskiej tradycji religijnej istnieje raj, z kolei jako naukowiec wylicza prawdopodobieństwo istnienia różnych rajów: anarchistycznego, kapitalistycznych neoliberałów, partycypacyjnych ruchów miejskich, faszystowskich reakcjonistów i innych. taki zabieg dystansuje twórców wobec branych na serio politycznych deklaracji the Living theatre. Wyśniony przez buntujących się artystów raj po rewolucji to utopia, o której z dzisiejszej perspektywy można mówić w ramach żartobliwej konwencji albo skupiając się na jej bardziej realnych, widocznych przejawach. W przeciwieństwie do zamierzonych politycznych reakcji na Paradise Now, twórcy remiksu komuny//warszawa uważają, że przewrót dokonał się jednak na polu sztuki. Dlatego całemu spektaklowi towarzyszy też pokaz zdjęć – raz po raz wyświetlane kadry przedstawiają figury ułożone z ciał niemal nagich aktorów. Fotografie mają przypominać sławne ujęcia z przełomowego spektaklu the Living theatre – po rewolucyjnej sztuce pozostaje przecież… sztuka. ironia tego zdania nie wyklucza jego pozytywnego nacechowania – rewolucja w wydaniu komuny//warszawa zmieniła charakter z reakcyjnego na dekonstruujący. Grupa zdecydowała sie działać w systemie instytucjonalnym – korzystać z państwowych środków finansowych – i wewnątrz niego wskazywać i komentować mechanizmy jego działania. W projekcie re//miX komuny//warszawa można prześledzić nie tyle „teorię praktyk codziennych” (parafrazując teorię Michaela de Certeau, przedstawioną w książce Wynaleźć codzienność. Praktyki działania), ile „praktyk programowych” i „strategii zarządzania” instytucją. strategia odnosi się do funkcjonowania instytucji manipulującej swoimi (współ)pracownikami i narzucającej im określone sposoby działania. taktyką de Certeau nazywa próbę negocjacji narzuconych (przez instytucje, organa władzy, prawo) strategii podjętą przez jednostkę, a także metodę wykorzystania kapitału wytworzonego w trybie produkcji. strategie remiksowania w kontekście działalności komuny//warszawa odnoszą się nie tylko do konstruowania form teatralnych – remiksów teatralnych i tanecznych – lecz także do sposobów zarządzania instytucją teatralną i kształtowania jej linii programowej (zwłaszcza celów artystycznych i marketingowych). Tomasz Plata, pomysłodawca projektu re//miX, w podsumowaniu projektu przyznaje, że jego celem było zwrócenie uwagi na wyróżniającą się grupę twórców i krytyków:
Dla mnie to był podstawowy cel: żeby wokół Komuny zbudo- wać środowisko ludzi, którzy chodzą po mieście, ale nie za bardzo się znają, bo tancerze nie chodzą do teatru, w świecie sztuk wizualnych teatr to bardzo brzydkie słowo, a ludzie teatru z trudem rozszyfrowują strategie muzyki eksperymen- talnej. […] Pomyśleliśmy, że sala Komuny może być miejscem, gdzie wszyscy się spotkają, gdzie te cztery środowiska: teatr, taniec, muzyka oraz sztuki wizualne przypomną sobie o wspólnej tradycji. i to się udało – na tym poziomie jest to projekt bardzo spełniony (RE//MIX. Finał, 2013).
Strategie komuny//warszawa wpłynęły na jej status – nie tylko jako niezależnej grupy, ale też miejsca, gdzie tworzy się artystyczne środowisko. instytucja inicjuje rozmaite działania, aby umocnić własną pozycję na mapie teatralnej Warszawy – organizuje wykłady ekspertów, debaty z publicznością, spotkania z twórcami, podejmuje współpracę z innymi organizacjami kulturalnymi. (…)

http://www.didaskalia.pl/

Ta strona używa plików cookie, aby prowadzić statystyki na temat odwiedzin. Kliknij, żeby przeczytać zasady polityki prywatności.
zgadzam się
x