<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>komuna// warszawa &#187; aktualności</title>
	<atom:link href="http://komuna.warszawa.pl/category/news/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://komuna.warszawa.pl</link>
	<description>komuna// warszawa d. Komuna Otwock</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Feb 2012 12:59:31 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Mill/Maslow</title>
		<link>http://komuna.warszawa.pl/2012/02/02/millmaslow-2/</link>
		<comments>http://komuna.warszawa.pl/2012/02/02/millmaslow-2/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Feb 2012 12:59:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KO</dc:creator>
				<category><![CDATA[aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[komuna/warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[lubelska 30/32]]></category>
		<category><![CDATA[Mill/Maslow]]></category>
		<category><![CDATA[spektakl]]></category>
		<category><![CDATA[teatr]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://komuna.warszawa.pl/?p=3460</guid>
		<description><![CDATA[wznowienie po ponad rocznej przerwie. tylko dwa pokazy: 11-12.02, Warszawa, ul. Lubelska 30/32]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://komuna.warszawa.pl/wp-content/uploads/2012/02/mill2012.jpg" rel="lightbox[3460]"><img class="alignnone size-full wp-image-3461" title="mill2012" src="http://komuna.warszawa.pl/wp-content/uploads/2012/02/mill2012.jpg" alt="" width="800" height="1131" /></a></p>
<p>komuna// warszawa zaprasza na spektakl pt.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><strong>MILL/MASLOW</strong></h2>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>wznowienie po ponad rocznej przerwie!<br />
</strong><strong>tylko dwa pokazy:</strong></p>
<p><strong>sobota, 11.02, godz. 19.00<br />
niedziela, 12.02, godz. 19.00<br />
</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>ul. Lubelska 30/32</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Warszawa</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>bilety 10 zł</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>[<a href="http://komuna.warszawa.pl/2011/06/22/kontakt/">zobacz, jak dojechać</a>]</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<h4><span style="color: #ff0000;">uwaga: pierwszeństwo wstępu mają osoby, które zarezerwują miejsca. rezerwacje przyjmowane są pod adresem:<a href="mailto:rezerwacja@komuna.warszawa.pl"><span style="color: #ff0000;">rezerwacja@komuna.warszawa.pl</span></a></span></h4>
<p>&nbsp;</p>
<p>//</p>
<p>więcej o spektaklu – artykuły, recenzje, foto, wideo: <a href="http://komuna.warszawa.pl/2000/01/01/millmaslow/">http://komuna.warszawa.pl/2000/01/01/millmaslow/</a></p>
<p>//</p>
<p>spektakle odbędą się dzięki wsparciu finansowemu Urzędu m. st. Warszawy w ramach projektu „Teatr jako przestrzeń publiczna”:</p>
<p><img title="Miasto-Stoleczne-Warszawa" src="http://komuna.warszawa.pl/wp-content/uploads/2010/02/Miasto-Stoleczne-Warszawa-300x161.jpg" alt="" width="85" height="45" /> <a href="http://komuna.warszawa.pl/2011/06/22/wp-content/uploads/2010/08/esk+syrenka.gif" rel="lightbox[2850]"><img title="esk+syrenka" src="http://komuna.warszawa.pl/wp-content/uploads/2010/08/esk+syrenka-300x122.gif" alt="" width="108" height="44" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://komuna.warszawa.pl/2012/02/02/millmaslow-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wyniki konkursu na re// miks taneczny</title>
		<link>http://komuna.warszawa.pl/2012/02/01/wyniki-konkursu-na-re-miks-taneczny/</link>
		<comments>http://komuna.warszawa.pl/2012/02/01/wyniki-konkursu-na-re-miks-taneczny/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Feb 2012 16:51:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KO</dc:creator>
				<category><![CDATA[aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[konkurs]]></category>
		<category><![CDATA[re// miks]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://komuna.warszawa.pl/?p=3451</guid>
		<description><![CDATA[protokół]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: right;">Warszawa, 31 stycznia 2012</p>
<p style="text-align: center;">
PROTOKÓŁ Z POSIEDZENIA KOMISJI OPINIUJĄCEJ PROJRKETY ZGŁOSZONE DO KONKURSU RE//MIX 2012 WSPÓŁORGANIZOWANEGO PRZEZ KOMUNĘ// WARSZAWA I INSTYTUT MUZYKI I TAŃCA</p>
<p style="text-align: center;">
<p style="text-align: left;">16 stycznia 2012 w siedzibie Instytutu Muzyki i Tańca odbyło się posiedzenie komisji opiniującej projekty konkursowe.</p>
<p><strong>Skład komisji:</strong><br />
Izabela Szymańska – ekspert niezależny<br />
Sandra Wilk – ekspert niezależny<br />
Magda Grudzińska – komuna// warszawa<br />
Grzegorz Laszuk – komuna// warszawa<br />
Marta Michalak – Instytut Muzyki i Tańca<br />
Joanna Szymajda – Instytut Muzyki i Tańca (członek komisji bez prawa głosu)</p>
<p><strong>Wykaz projektów złożonych do konkursu (alfabetycznie wg nazwiska autora projektu):</strong><br />
1. Daniel AlmgrenRecén, Lea Martini: Fabritio Caroso Il Ballarino<br />
2. Alex Baczynski-Jenkins: Oskar Schelmmer, balet triadyczny<br />
3. Tomasz Bazan: Tadeusz Kantor Umarła klasa, Wielopole, Wielopole, Niech sczezną artyści<br />
4. Aleksandra Dziurosz: William Forsythe Hypothetical Stream<br />
5. Małgorzata Haduch: David Zambrano Soul Project<br />
6. Miho Iwata: Daisuke Yoshimoto (twórczość)<br />
7. Justyna Jasłowska: Ann Van der Broek Cotelette<br />
8. Paulina Jóxwicka, Mikołaj Karczewski, Katarzyna Kostrzewa: SidiLarbiCherkaoui (twórczość)<br />
9. Marta Kosieradzka: Reinhild Hoffmann Solo mit sofa<br />
10. Karolina Kroczak: Sasha Waltz Alle der Kosmonauten<br />
11. Aurora Lubos, Honorata Martin: Marina Abramović (twórczość)<br />
12. Mala Duet: Rudolf Laban (teorie)<br />
13. Mala Duet: Rudolf Laban Green Clowns<br />
14. Małgorzata Matuszewska: Carlos Saura Flamenco, Iberia i Flamenco flamenco<br />
15. Ramona Nagabczyńska: Trisha Brown Accumulation i Accumulation with Talking Plus Water Motor<br />
16. Zbigniew Olkiewicz, Dariusz Błaszczyk: Robert Wilson Dialog i inne spektakle<br />
17. Małgorzata Pianowska: Steve Paxton Magnesium, Chute<br />
18. Renata Piotrowska: MathildeMonnier Tempo 76<br />
19. Magdalena Przybysz, Anna Ciupryk: DeborahHay No Time to Fly<br />
20. Magdalena Ptasznik: La Ribot Panoramix<br />
21. Katarzyna Sitarz: Trisha Brown Man Walking Down the Side of a Building, Floor of the Forest, Set and Reset<br />
22. Izabela Szostak: Merce Cunningham Deli commedia, Changing steps, Beach birds for camera, A Lifetime of Dance, Rainforest<br />
23. Anna Trzewiczek: Judson Dance Theater Dance Concerto no1<br />
24. Rafał Urbacki: Bill T. Jones Still/Here<br />
25. Iwona Wojnicka: Rudolf Laban Orchidea, Tańczący mężczyzna<br />
26. Elwira Piorun: Pina Bausch Café Mueller<br />
27. Maria Zimpel: Trisha Brown Accumulation<br />
28. Marta Ziółek, Florentina Holzinger: Mary Wigman Hexentanz</p>
<p>Zgłoszone projekty odznaczały się w większości bardzo wysokim poziomem merytorycznym, reprezentowały także różnorodne, niekiedy bardzo ciekawe podejścia metodologiczne do samego zagadnienia remiksowania dzieła choreograficznego, w związku z czym komisja stanęła przed bardzo trudnym wyborem. Po długiej dyskusji w drodze głosowania wyłoniła dwa projekty przeznaczone do realizacji: <strong>projekt Pani Ramony Nagabczyńskiej i Pana Alexa Baczynskiego-Jenkinsa.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://komuna.warszawa.pl/2012/02/01/wyniki-konkursu-na-re-miks-taneczny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>komuna// warszawa „Sierakowski”</title>
		<link>http://komuna.warszawa.pl/2012/01/17/3442/</link>
		<comments>http://komuna.warszawa.pl/2012/01/17/3442/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 17 Jan 2012 11:27:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KO</dc:creator>
				<category><![CDATA[aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[komuna/warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[lubelska 30/32]]></category>
		<category><![CDATA[sierakowski]]></category>
		<category><![CDATA[spektakl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://komuna.warszawa.pl/?p=3442</guid>
		<description><![CDATA[Warszawa, ul. Lubelska 30/32, 28.01, godz. 19.30, 29.01, godz. 19.00; ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://komuna.warszawa.pl/wp-content/uploads/2011/11/k-w-sierakowski.jpeg" rel="lightbox[3442]"><img class="alignnone size-large wp-image-3284" title="k-w-sierakowski" src="http://komuna.warszawa.pl/wp-content/uploads/2011/11/k-w-sierakowski-620x879.jpg" alt="" width="620" height="879" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>komuna// warszawa zaprasza na swój spektakl pt.</p>
<h2><strong>SIERAKOWSKI</strong></h2>
<p><strong>sobota, 28.01, godz. 19.30<br />
niedziela, 29.01, godz. 19.00<br />
</strong></p>
<p>ul. Lubelska 30/32</p>
<p>Warszawa</p>
<p>bilety 10 zł</p>
<p><strong>[<a href="http://komuna.warszawa.pl/2011/06/22/kontakt/">zobacz, jak dojechać</a>]</strong></p>
<h4><span style="color: #ff0000;">uwaga: pierwszeństwo wstępu mają osoby, które zarezerwują miejsca. rezerwacje przyjmowane są pod adresem: <a href="mailto:rezerwacja@komuna.warszawa.pl"><span style="color: #ff0000;">rezerwacja@komuna.warszawa.pl</span></a></span></h4>
<p>//</p>
<p>recenzje „Sierakowskiego”<br />
<a href="http://komuna.warszawa.pl/2011/12/05/recenzja-%e2%80%9esierakowskiego%e2%80%9d-w-przekroju/">&#8211;&gt; Przekrój: „Bohater naszych czasów” </a><br />
<a href="http://komuna.warszawa.pl/2011/12/05/recenzja-%e2%80%9esierakowskiego%e2%80%9d-w-gazecie-wyborczej/">&#8211;&gt; </a><a href="http://komuna.warszawa.pl/2011/12/05/recenzja-%e2%80%9esierakowskiego%e2%80%9d-w-gazecie-wyborczej/"> Gazeta Wyborcz</a>a <a href="http://komuna.warszawa.pl/2011/12/05/recenzja-%e2%80%9esierakowskiego%e2%80%9d-w-gazecie-wyborczej/">„W Sierakowskiego cios z flanki”</a></p>
<p>wywiad</p>
<p><a href="http://komuna.warszawa.pl/2012/01/03/igraszki-u-bram/" target="_blank">&#8211;&gt; Dwutygodnik „Igraszki u bram”</a></p>
<p><a href="http://komuna.warszawa.pl/2012/01/03/%e2%80%9esierakowski%e2%80%9d-na-wideo/" target="_blank">&#8211;&gt; wideo ze spektaklu</a></p>
<p>//</p>
<p><strong>Do tej pory komuna// warszawa opowiadała historię</strong> i to, jak się z nią mierzyli ludzie w przeszłości (Walter Gropius, Calel Perechodnik, Richard Buckminster Fuller, Baader-Meinhof).</p>
<p><strong>Mogliśmy komentować działania i wybory</strong>, znając kontekst i ostateczne wyniki zaniedbań lub wysiłków naszych bohaterów.</p>
<p><strong>Teraz stawiamy się w pozycji wyjątkowego obserwatora.</strong> Opowiadamy historię realnej osoby – a właściwie opowiadamy przyszłą historię realnej osoby&#8230;</p>
<p><strong>To ekscytujące</strong> – na naszych oczach będzie się rozgrywał dramat pomyłek i zwycięstw Sławomira Sierakowskiego (naszym zdaniem jednej z najważniejszych postaci polskiej polityki teraz i jeszcze ważniejszej postaci polskiej polityki w przyszłości) – k// w będzie snuć możliwe scenariusze jego życia, a realne życie będzie potwierdzało trafność naszych wyobrażeń.</p>
<p><strong>Pozwalamy sobie na prostackie żarty i dobre rady cyników</strong> – ale wszystko w dobrej wierze, z poczucia sympatii i pełni ufności w lewicę przyszłości.</p>
<p><strong>k// w mapuje napięcia</strong>, linie i punkty kluczowe osobistego i publicznego, przyszłego życia Sierakowskiego i jego oddziaływania na społeczne energie, podskórne falowanie historii państwa i świata w momencie globalnego przesilenia.</p>
<p><strong>I jest jeszcze jeden powód tej opowieści</strong> – opowieść sama w sobie – jako potrzeba słuchania, patrzenia, widzenia, uczestniczenia&#8230;</p>
<p>//</p>
<p><a href="http://komuna.warszawa.pl/wp-content/uploads/2011/12/DSC_2433.jpeg" rel="lightbox[3442]"><img class="alignnone size-large wp-image-3344" title="DSC_2433" src="http://komuna.warszawa.pl/wp-content/uploads/2011/12/DSC_2433-620x411.jpg" alt="" width="620" height="411" /></a></p>
<p>//</p>
<p><strong>Sławomir Sierakowski</strong> (ur. 1979) – polski publicysta, socjolog, krytyk literacki i teatralny, wydawca, okazjonalnie dramaturg. Założyciel i redaktor naczelny pisma „Krytyka Polityczna” oraz Wydawnictwa Krytyki Politycznej. Jest prezesem Stowarzyszenia im. Stanisława Brzozowskiego. Skupił wokół „Krytyki Politycznej” szerokie środowisko studentów, doktorantów, publicystów, krytyków literackich i teatralnych, artystów i działaczy społecznych.</p>
<p>//</p>
<p>spektakle odbędą się dzięki wsparciu finansowemu Urzędu m. st. Warszawy w ramach projektu „Teatr jako przestrzeń publiczna”:</p>
<p><img title="Miasto-Stoleczne-Warszawa" src="http://komuna.warszawa.pl/wp-content/uploads/2010/02/Miasto-Stoleczne-Warszawa-300x161.jpg" alt="" width="85" height="45" /> <a href="http://komuna.warszawa.pl/2011/06/22/wp-content/uploads/2010/08/esk+syrenka.gif" rel="lightbox[2850]"><img title="esk+syrenka" src="http://komuna.warszawa.pl/wp-content/uploads/2010/08/esk+syrenka-300x122.gif" alt="" width="108" height="44" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://komuna.warszawa.pl/2012/01/17/3442/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Księgi” jednym z wydarzeń roku 2011</title>
		<link>http://komuna.warszawa.pl/2012/01/03/%e2%80%9eksiegi%e2%80%9d-jednym-z-wydarzen-roku-2011/</link>
		<comments>http://komuna.warszawa.pl/2012/01/03/%e2%80%9eksiegi%e2%80%9d-jednym-z-wydarzen-roku-2011/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Jan 2012 13:43:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KO</dc:creator>
				<category><![CDATA[aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[dwutygodnik]]></category>
		<category><![CDATA[komuna warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[księgi]]></category>
		<category><![CDATA[wydarzenia roku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://komuna.warszawa.pl/?p=3435</guid>
		<description><![CDATA[według „Dwutygodnika”]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Redakcja „Dwutygodnika” uznała nasz spektakl „Księgi” za jedno z najważniejszych wydarzeń roku 2011 w teatrze. Dziękujemy.</p>
<p><a href="http://www.dwutygodnik.com/artykul/3013-kultura-2011-podsumowanie.html">http://www.dwutygodnik.com/artykul/3013-kultura-2011-podsumowanie.html</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://komuna.warszawa.pl/2012/01/03/%e2%80%9eksiegi%e2%80%9d-jednym-z-wydarzen-roku-2011/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Sierakowski” na wideo</title>
		<link>http://komuna.warszawa.pl/2012/01/03/%e2%80%9esierakowski%e2%80%9d-na-wideo/</link>
		<comments>http://komuna.warszawa.pl/2012/01/03/%e2%80%9esierakowski%e2%80%9d-na-wideo/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Jan 2012 13:21:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KO</dc:creator>
				<category><![CDATA[aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[komuna warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[sierakowski]]></category>
		<category><![CDATA[wideo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://komuna.warszawa.pl/?p=3410</guid>
		<description><![CDATA[skrót spektaklu]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>we fragmentach:</p>
<p><object width="620" height="345" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/Bz-KbpRdgig?version=3&amp;hl=pl_PL" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed width="620" height="345" type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.youtube.com/v/Bz-KbpRdgig?version=3&amp;hl=pl_PL" allowFullScreen="true" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" /></object></p>
<p>zdjęcia: Magda Mosiewicz</p>
<p>montaż: Marta Dzido/<em>emotikonfilm</em></p>
<p>//</p>
<p>inne filmy komuny// warszawa można obejrzeć tutaj: <a href="youtube.com/user/komunawarszawa">youtube.com/user/komunawarszawa</a></p>
<p>//</p>
<p>spektakle  odbędą się dzięki wsparciu finansowemu Urzędu m. st. Warszawy w ramach projektu „Teatr jako przestrzeń publiczna”:</p>
<p><img title="Miasto-Stoleczne-Warszawa" src="http://komuna.warszawa.pl/wp-content/uploads/2010/02/Miasto-Stoleczne-Warszawa-300x161.jpg" alt="" width="85" height="45" /> <a href="http://komuna.warszawa.pl/2011/06/22/wp-content/uploads/2010/08/esk+syrenka.gif" rel="lightbox[2850]"><img title="esk+syrenka" src="http://komuna.warszawa.pl/wp-content/uploads/2010/08/esk+syrenka-300x122.gif" alt="" width="108" height="44" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://komuna.warszawa.pl/2012/01/03/%e2%80%9esierakowski%e2%80%9d-na-wideo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Igraszki u bram</title>
		<link>http://komuna.warszawa.pl/2012/01/03/igraszki-u-bram/</link>
		<comments>http://komuna.warszawa.pl/2012/01/03/igraszki-u-bram/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Jan 2012 13:02:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KO</dc:creator>
				<category><![CDATA[aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[dwutygodnik]]></category>
		<category><![CDATA[grzegorz laszuk]]></category>
		<category><![CDATA[komuna warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[sierakowski]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://komuna.warszawa.pl/?p=3389</guid>
		<description><![CDATA[wywiad a propos „Sierakowskiego” z „Dwutygodnika” nr 72]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://komuna.warszawa.pl/wp-content/uploads/2012/01/dwutygodnik.png" rel="lightbox[3389]"><img class="size-full wp-image-3391 alignleft" style="margin: 5px;" title="dwutygodnik" src="http://komuna.warszawa.pl/wp-content/uploads/2012/01/dwutygodnik.png" alt="" width="365" height="581" /></a>ROZMOWA Z GRZEGORZEM LASZUKIEM</p>
<h3>Lubię postaci, które są na pograniczu, u których można wyczuć wewnętrzną sprzeczność. Sierakowski jest kimś takim. W spektaklu komuny//warszawa staje się kolejną postacią z naszej galerii bohaterów niejednoznacznych</h3>
<p><strong>Z GRZEGORZEM LASZUKIEM, reżyserem i współzałożycielem komuny// warszawa, rozmawia AGATA DIDUSZKO-ZYGLEWSKA</strong></p>
<p><strong></strong> <strong>AGATA DIDUSZKO-ZYGLEWSKA: „Sierakowski” to chyba najbardziej wprost polityczny spektakl Komuny, więc będziemy rozmawiać o polityce. Największą miarą sukcesu Krytyki Politycznej jest fakt, że nie ma wywiadu z politykiem lewicy, w którym nie pojawiałoby się odniesienie do niej jako do koryfeusza lewicowych wartości. Ty jednak zarzucasz temu środowisku bierność i stanie z bronią u nogi. Czy naprawdę myślisz, że intelektualiści, na przykład ci spod znaku KP, mogą być dziś skuteczni w polityce?</strong></p>
<p><strong>GRZEGORZ LASZUK: </strong>Myślałem, że porozmawiamy o teatrze, a tu znowu polityka…</p>
<p>Problem polega na tym – i takie rozpoznanie zawarliśmy w spektaklu – że KP nie chce wchodzić w politykę. Uważa, że polityka stała się już postpolityką i trzeba działać poprzez nowe ruchy społeczne. Nie podoba mi się tak łatwa rezygnacja z udziału w hardcorowej, mało intelektualnej polityce związanej po prostu z zakładaniem partii, z ucieraniem pewnych tematów, ścieraniem się z przeciwnikami. Dopiero taka polityka jest spotkaniem z realnym przeciwnikiem, a nie – grzecznym, intelektualnym czytelnikiem. Używamy w spektaklu cytatu z Rorty’ego o niemożności bezpośredniego przełożenia treści nawet najbardziej wywrotowych książek na praktyczne działania polityczne, a przecież KP zajmuje się głównie wydawaniem książek. Pierwsza książka wydana przez KP, „Rewolucja u bram” Žižka, jest o tym, że Lenin sobie siedział w Szwajcarii, ale kiedy poczuł, że wieje wiatr historii, to wsiadł do pociągu, wskoczył na beczkę i przejął inicjatywę.</p>
<p><strong>Sierakowski czynił tego rodzaju próby – namawiając Olejniczaka w kawiarni Szpilka na rozwiązanie LiD. Wpisał się tym w obecną od 20 lat na naszej scenie politycznej figurę gracza, który nie działa w polityce, ale pociąga za sznurki – mowa oczywiście o Michniku. Co z tego wyszło, wszyscy wiemy – nie ma ani LiD-u, ani SLD, ani SDPR. Może po prostu sparzył się na tej próbie?</strong></p>
<p><strong></strong>Sierakowski najgłośniej mówi o cynizmie polityków, o tym, że kierują się słupkami oglądalności. Jeśli podany przez Ciebie przykład próby wpływania na politykę przez Sierakowskiego jest prawdziwy, to znaczy, że on sam kieruje się tym samym – stwierdził, że nie ma szansy na sukces, więc nie będzie się użerał i tyle. Być może postanowił ograniczyć się do roli komentatora i wydawcy książek. Rola Michnika w polityce jest ogromna, ale np. wycinanie Kaczyńskiego zajęło „Gazecie” (nakład 500 tys.) dobrych parę lat. Tego rodzaju wpływy są niestety zawsze miękkie i niedookreślone.</p>
<div class="mceTemp">
<dl id="attachment_3390" class="wp-caption alignnone" style="width: 600px;">
<dt class="wp-caption-dt"></dt>
<dd class="wp-caption-dd">
<h3><a name="rorty"></a>R. Rorty „Spełnianie obietnicy naszego kraju”</h3>
<p>„Współczesna lewica akademicka wydaje się sądzić, że im na wyższy poziom abstrakcji się wejdzie, tym bardziej jest się wywrotowym wobec ustanowionego porządku. Im bardziej szeroki i nowy aparat konceptualny, tym radykalniejsza krytyka. […] Ostatnie próby podważania instytucji społecznych przez problematyzowanie pojęć przyniosły kilka bardzo dobrych książek. Ale przyniosły również wiele tysięcy książek reprezentujących scholastyczne filozofowanie w jego najgorszej formie. Autorzy tych jakoby wywrotowych książek rzeczywiście wierzą, że służą ludzkiej wolności. Jednak to prawie niemożliwe, aby przejść od tych książek do takiego poziomu komunikacji, który pozwoli ocenić zalety jakiegoś prawa, traktatu politycznego, kandydata w wyborach czy strategii politycznej. Brak zaangażowania w praktykę wytwarza teoretyczne halucynacje”.</p>
</dd>
</dl>
</div>
<p>Takie ślizganie się po rzeczywistości za pomocą słów czasem wydaje mi się groźne: opublikowany jakiś czas temu przez Sierakowskiego na łamach GW „List do polityków” wkurwił mnie, bo była tam zawarta miękka, ale groźna sugestia o dopuszczalności przemocy. Widać w tym nadmierne zapętlenie w intelektualnych gierkach, bo kiedy twierdzenie, że użycie przemocy może być warunkiem osiągnięcia szczęścia, wolności i dobrobytu, pada w opiniotwórczym piśmie, to zaczynam się czuć zagrożony. Przy takim postawieniu sprawy ktoś może mnie – chcący czy nie chcący – ubić na ulicy jak psa. Rewolucja przez przemoc jest nie do przyjęcia. Takie twierdzenia są intelektualną spekulacją, igraszką, która najwyraźniej nie liczy się z realnymi konsekwencjami.</p>
<p><strong>KP włączyła się aktywnie w Blokadę 11 listopada. Oburzeni w Europie byli całkiem liczni. Może taka inna, nie-partyjna polityka to jednak skuteczna droga?</strong></p>
<p>KP wierzy, że nowe ruchy społeczne mogą zastąpić fałszywe polityczne rozgrywki, a moim zdaniem trzeba używać wszystkich dostępnych narzędzi – również demokracji parlamentarnej.</p>
<p>Osobiście nie przepadam za ruchem Oburzonych, chociaż są szczególne przypadki, kiedy tego typu ruchy wynoszą na swojej fali zdolnych polityków. Większe przemiany mają często u początku jakieś kulminacje i przewroty, ale potem wyłaniają się z tego – stety-niestety – realne a nie amorficzne byty polityczne, czyli partie. Kto dziś pamięta o alterglobalistach i nadziejach jakie z tym ruchem wiązano?</p>
<p>Przygotowując się do spektaklu, przeczytałem prawie wszystkie wywiady i teksty Sierakowskiego od roku 2005 – i mam problem związany z niespójnością pomiędzy jego deklaracjami a działaniem. Kiedy jakiś czas temu w Madrycie i Barcelonie powstawały duże obozy Oburzonych, na witrynie NWŚ pojawiła się wywieszka: „Dziś Madryt, kiedy Warszawa?”. Taka wywieszka to wyraz totalnej słabości, wołania na puszczy. Politycy nie powinni tego robić. Tak robią kaznodzieje. To wołanie w stylu „nawróćcie się” albo „kochajcie bliźnich” – ładnie brzmi, ale nie działa, jeśli chcemy osiągnąć podniesienie podatków lub lepsze ich wykorzystanie. KP postuluje, żeby ludzie się ruszyli, ale sama tego nie robi. Samo pouczanie nic nie zmienia.</p>
<p>Pamiętam pewną sytuację sprzed roku przy okazji wyborów samorządowych. KP znów nie wyczuła tego, co się dzieje w realu. Na jakimś spotkaniu pokłóciłem się z Dorotą Głażewską – ogłosiłem wtedy, że startuję w wyborach samorządowych z ramienia Zielonych 2004, a KP wciąż wtedy nie widziała potencjału, jaki daje udział w tych wyborach. Nie chciała wchodzić do polityki, nawet tej samorządowej, realnej, która uczy, jak wygląda praktykowanie polityki w ogóle. Tam trzeba się zajmować konkretnym wodociągiem czy domem kultury w jakimś powiatowym miasteczku. KP nie zachęcała swoich ludzi do tego, żeby weszli w samorządową politykę, która pozwala się otrzaskać z czymś realnym. To był jasny sygnał, że ta sfera ich tak naprawdę nie interesuje.</p>
<p><strong>Ty w debacie dotyczącej tego, czy należy „stracić cnotę” (i działać w polityce) odpowiedziałeś: tak, bez tego się nie obejdzie – a potem wystartowałeś w wyborach samorządowych. Ale czy rzeczywiście byłeś gotowy zacząć chodzić na te zebrania i gadać o wodociągach?</strong></p>
<p>Oczywiście, że nie! [śmiech] Byłem tylko mięsem armatnim. Zgłosiłem się na prośbę Krystiana Legierskiego. Większa ilość kandydatów dawała mu większą szansę i to było granie na niego. Ale na tym właśnie polega realne działanie polityczne – czasem trzeba „dać twarz”, żeby ktoś mógł wygrać. To, że Krystian wszedł to Rady Miasta, było super sukcesem. Teraz, kiedy Palikot wprowadził do Sejmu transseksualistkę i geja, Legierski nie robi takiego wrażenia, ale wtedy to było wydarzenie. Ciemnoskóry gej w Radzie stolicy kraju – to jest coś.</p>
<p>Ja jestem tylko obywatelem, który płaci podatki i chcę, żeby dotowano kulturę, komunikację publiczną, służbę zdrowia itp. – dlatego chcę móc głosować na ludzi, którzy mnie będą dobrze reprezentować i wywalczą za mnie te sprawy, i dlatego tak bardzo brakuje mi silnej lewicowej partii. KP swego czasu sprawiała wrażenie, że wokół ich środowiska może zawiązać się taka partia. Mam niedosyt, bo od lat nie mam na kogo głosować i dlatego jestem zły.</p>
<p><strong>Skoro jesteś zły, to włącz się w politykę na poważnie, zamiast zrzucać winę na innych.</strong></p>
<p>Ważne jest trafne rozpoznanie swojego „ja” – moje jest takie, że nie mam duszy polityka; żyję dla innych przyjemności, niż polityka. Są ludzie, których przeznaczeniem jest bycie w polityce – myślałem, że ludzie zgromadzeni w KP tacy właśnie są.</p>
<p><strong>KP chce być lewicowym ruchem intelektualnym…</strong></p>
<p>I to jest moje rozczarowanie. Niestety „lewicowy ruch intelektualny” dla mnie brzmi okropnie. Lewicowych ruchów intelektualnych było tysiące, a dobrych polityków jest niewielu. Można by powiedzieć, że wydawnictwo Książka i Wiedza, wydające swego czasu Marksa/Engelsa, też było lewicowym ruchem intelektualnym – no i co tego? Nic. Książki się kurzą na półkach, a historia toczy się dalej. Wiem coś o tym, bo przecież jestem drukarzem…</p>
<p>Wiem, że to ryzykowne zestawienie, ale co mi tam: KP wydaje 1000 egzemplarzy książki np. o homofobii, dla tego samego, raczej zamkniętego kręgu czytelniczego. W tym samym czasie wyskakuje z kapelusza Palikot, który wprowadza do Sejmu osoby, o których istnieniu moi rodzice nie mieli dotąd nawet pojęcia – gej, transseksualistka, palacz marihuany – i w ten sposób robi przełom, zmienia rzeczywistość. Ci ludzie przemawiają teraz do setek tysięcy jako przedstawiciele Narodu. Może nie zmienią wszystkiego w tej kadencji, ale to jest coś istotnego, tego się nie da cofnąć… – to jest rewolucja mentalna. Staję po stronie praktyków, a nie teoretyków polityki.</p>
<p><strong>Poprzedni spektakl Komuny, „Księgi”, opowiadał o niemożliwości zrealizowania/przetrwania utopijnych projektów konkretnych historycznych wizjonerów. W „Sierakowskim” skupiasz się na jednym teraźniejszym projekcie, który, jak sugerujesz, jest równie utopijny.</strong></p>
<p>W „Komunie” zawsze zajmujemy się momentami granicznymi, spotkaniem deklarowanych wartości i rzeczywistości. Myśl, że powstanie ruch totalnego oburzenia, który ogarnie cały świat, jest mrzonką. W pismach wydawanych przez KP – u Žižka czy Badiou – zawarte jest marzenie o innym człowieku jako podstawie zmiany. Moja intuicja mówi mi, że ten człowiek nie zaistnieje; że takie marzenie to bzdura. Budowanie strategii politycznej na podstawie utopijnego marzenia, że oto ludzie wezmą się w garść i zrobią swoje, jest stratą czasu. Filozofia nie przekłada się wprost na realne życie. Kiedy patrzy się na świat poprzez słowa pisane z wielkich liter, to trudno dostrzec realnych ludzi.</p>
<p>Wkurwia mnie to podejście, bo potencjał energetyczny w ludziach KP jest duży, i mogliby już być w Sejmie, działać jako istotna mniejszość, która pełni rolę języczka u wagi. Rzeczywistość zmienia się drobnymi działaniami – interpelacjami, pracą w komisjach, drobnymi przesunięciami w prawie.</p>
<p><strong>Więc „Sierakowski” nie jest o Sierakowskim…</strong></p>
<p>Oczywiście, że nie! Jest o postaci konkretnego rodzaju. Lubię postaci, które są na pograniczu, u których można wyczuć wewnętrzną sprzeczność, schizofreniczną misyjność ścierającą się z rzeczywistością. Tacy są wszyscy bohaterowie naszych spektakli, np. Gropius czy Perechodnik. Ciekawi nas ich rozedrganie uchwycone w punkcie zwrotnym. Sierakowski jest dla mnie kimś takim. W spektaklu zastanawiamy się nad przyszłością; nad tym, co może mu się przydarzyć – może będzie miał szczęście i zostanie buddystą, a może nieszczęście i zostanie premierem [śmiech]. W tym spektaklu staje się kolejną postacią z naszej galerii bohaterów niejednoznacznych.</p>
<p>Jest to też przedstawienie o przyszłości i o nas w tej przyszłości: coś się zdarzy, ale my nie wiemy co – i to jest fascynujące, choć trochę się tego boimy. Jeśli widzowie dochodzą do wniosku, że to przedstawienie jest tylko o Sierakowskim, to jest to nasz błąd. Przyszłość jest ważniejsza niż Sierakowski, chociaż może być związana z jego osobą. W końcu przecież „wieje wiatr historii”&#8230;</p>
<p><strong>Osnuwanie spektaklu wokół realnej postaci, która żyje tu i teraz, wydaje się jednak ryzykowne.</strong></p>
<p>Dlatego obchodzimy się z nim delikatnie. Chyba widać, że go lubimy – chcielibyśmy jednak skłonić go do podjęcia realnych działań, które nie będą tylko działalnością wydawniczą&#8230;</p>
<p>tekst pochodzi z „Dwutygodnika” nr 72</p>
<p><a href="www.dwutygodnik.pl" target="_blank">www.dwutygodnik.pl</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://komuna.warszawa.pl/2012/01/03/igraszki-u-bram/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Anna Zaradny – wideo z performensu</title>
		<link>http://komuna.warszawa.pl/2012/01/01/anna-zaradny-%e2%80%93-wideo-z-performensu/</link>
		<comments>http://komuna.warszawa.pl/2012/01/01/anna-zaradny-%e2%80%93-wideo-z-performensu/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Jan 2012 13:34:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KO</dc:creator>
				<category><![CDATA[aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Zaradny]]></category>
		<category><![CDATA[komuna warszawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://komuna.warszawa.pl/?p=3424</guid>
		<description><![CDATA[4.12.2011, komuna// warszawa]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><object width="620" height="450"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Lf-FdZ11IP8?version=3&amp;hl=pl_PL"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/Lf-FdZ11IP8?version=3&amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" width="620" height="450" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>Anna Zaradny „Najsłodszy dźwięk krążącego firmamentu&#8221;</p>
<p>dźwiękowa instalacja performatywna 2011, 4.12.2011, komuna// warszawa</p>
<p>zdjęcia: Magda Mosiewicz</p>
<p>montaż: Marta Dzido/emotikonfilm</p>
<p>więcej o wydarzeniu: <a href="http://komuna.warszawa.pl/2011/11/28/anna-zaradny-%E2%80%9Enajslodszy-dzwiek-krazacego-firmamentu%E2%80%9D/">tu</a></p>
<p>//</p>
<div>performance odbył się dzięki wsparciu finansowemu Urzędu m. st. Warszawy w ramach projektu „Teatr jako przestrzeń publiczna”</div>
<p><img title="Miasto-Stoleczne-Warszawa" src="http://komuna.warszawa.pl/wp-content/uploads/2010/02/Miasto-Stoleczne-Warszawa-300x161.jpg" alt="" width="85" height="45" /> <a href="http://komuna.warszawa.pl/2011/08/31/wp-content/uploads/2010/08/esk+syrenka.gif" rel="lightbox[2945]"><img title="esk+syrenka" src="http://komuna.warszawa.pl/wp-content/uploads/2010/08/esk+syrenka-300x122.gif" alt="" width="108" height="44" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://komuna.warszawa.pl/2012/01/01/anna-zaradny-%e2%80%93-wideo-z-performensu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Choinka i chór sąsiadów</title>
		<link>http://komuna.warszawa.pl/2011/12/13/choinka-i-chor-sasiadow/</link>
		<comments>http://komuna.warszawa.pl/2011/12/13/choinka-i-chor-sasiadow/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Dec 2011 10:51:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KO</dc:creator>
				<category><![CDATA[aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[choina]]></category>
		<category><![CDATA[chór sąsiadów]]></category>
		<category><![CDATA[komuna/warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[krzysztof żwirblis]]></category>
		<category><![CDATA[lubelska 30/32]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://komuna.warszawa.pl/?p=3381</guid>
		<description><![CDATA[17 grudnia (sobota), od godz. 18.00, ul. Skaryszewska]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h4><strong><a href="http://komuna.warszawa.pl/wp-content/uploads/2011/12/chor-internet2.jpeg" rel="lightbox[3381]"><img class="alignnone size-full wp-image-3382" title="chor-internet2" src="http://komuna.warszawa.pl/wp-content/uploads/2011/12/chor-internet2.jpeg" alt="" width="600" height="745" /></a></strong></h4>
<h4><span style="color: #ff0000;"><strong>Zapraszamy mieszkańców ul. Skaryszewskiej, prażan, </strong><strong>wszystkich, którzy zechcą wziąć udział w wieczorze przygotowanym </strong><strong>przez Krzysztofa Żwirblisa i teatr komuna// warszawa.</strong></span></h4>
<h4><strong><span class="Apple-style-span">Choinka na trawniku u wylotu ulicy stanie się </span><span class="Apple-style-span">dekoracją towarzyszącą  wspólnemu śpiewaniu z akompaniamentem.  </span></strong></h4>
<div><span style="color: #ff0000;"><strong>Od 17.00 </strong></span></div>
<div>ubieramy drzewko w ozdoby wykonane przez dzieci z okolicy i uczniów z pobliskiego Zespołu Szkół Specjalnych.</div>
<div><span style="color: #ff0000;"><strong>Od 18.00 </strong></span></div>
<div>zaczynamy wspólne śpiewanie kolęd i pieśni świątecznych.</div>
<div>Po niespełna godzinie przejdziemy z drzewkiem na Lubelską 30/32 do siedziby teatru komuna// warszawa, gdzie spotkamy się przy napojach rozgrzewających i zobaczymy pokaz archiwalnej i współczesnej ikonografii świątecznej.</div>
<div>//</div>
<h2><span style="color: #ff0000;"><strong>17 grudnia (sobota) godz. 18.00, ul. Skaryszewska</strong></span></h2>
<div>Kierownictwo muzyczne (akompaniament): Florian  Nowicki, współpraca: Magda Rud</div>
<div>//</div>
<div><strong>Wcześniej w siedzibie komuny// warszawa, ul. Lubelska 30/32:</strong></div>
<div><strong> – próba dla wszystkich chętnych, wtorek, godz. 19.00</strong></div>
<div><strong>– warsztat ozdób choinkowych, piątek, godz. 17.00 – 19.00</strong></div>
<div>Materiały do pokazu Agnieszka Szewczyk, Grzegorz Laszuk, Krzysztof Żwirblis</div>
<p>Informacje<br />
Krzysztof Żwirblis: tel. <a href="tel:505%20103%C2%A0522" target="_blank">505 103 522</a>, <a href="tel:501%C2%A0630%20274" target="_blank">501 630 274</a>; <a href="mailto:zwirblis@gmail.com" target="_blank">zwirblis@gmail.com</a></p>
<p>//</p>
<p>projekt odbędzie się dzięki wsparciu finansowemu Urzędu m. st. Warszawy w ramach projektu „Teatr jako przestrzeń publiczna”:</p>
<p><img title="Miasto-Stoleczne-Warszawa" src="http://komuna.warszawa.pl/wp-content/uploads/2010/02/Miasto-Stoleczne-Warszawa-300x161.jpg" alt="" width="85" height="45" /> <a href="http://komuna.warszawa.pl/2011/06/22/wp-content/uploads/2010/08/esk+syrenka.gif" rel="lightbox[2850]"><img title="esk+syrenka" src="http://komuna.warszawa.pl/wp-content/uploads/2010/08/esk+syrenka-300x122.gif" alt="" width="108" height="44" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://komuna.warszawa.pl/2011/12/13/choinka-i-chor-sasiadow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Recenzja „Sierakowskiego” w Przekroju</title>
		<link>http://komuna.warszawa.pl/2011/12/05/recenzja-%e2%80%9esierakowskiego%e2%80%9d-w-przekroju/</link>
		<comments>http://komuna.warszawa.pl/2011/12/05/recenzja-%e2%80%9esierakowskiego%e2%80%9d-w-przekroju/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Dec 2011 15:22:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KO</dc:creator>
				<category><![CDATA[aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[komuna/warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[lubelska 30/32]]></category>
		<category><![CDATA[Przekrój]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[sierakowski]]></category>
		<category><![CDATA[spektakl]]></category>
		<category><![CDATA[Łukasz Drewniak]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://komuna.warszawa.pl/?p=3338</guid>
		<description><![CDATA[Bohater naszych czasów? – zastanawia się Łukasz Drewniak.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><a href="http://komuna.warszawa.pl/wp-content/uploads/2011/12/DSC_2465.jpeg" rel="lightbox[3338]"><img title="DSC_2465" src="http://komuna.warszawa.pl/wp-content/uploads/2011/12/DSC_2465-620x411.jpg" alt="" width="620" height="411" /></a></h2>
<h2>Bohater naszych czasów?</h2>
<h2>„Sierakowski” w komunie/warszawa. Pisze Łukasz Drewniak w Przekroju.</h2>
<p>Kiedy tylko rozeszły się wieści, że Grzegorz Laszuk i jego koledzy i koleżanki z Komuny Warszawa przygotowują przedstawienie pod tytułem „Sierakowski”, prawicowi publicyści zatrzęśli się z oburzenia. Jak to &#8211; taki młody, a już robią spektakl o nim? Gloryfikują redaktora „Krytyki Politycznej”? Lewicowej hagiografii za publiczne pieniądze mówimy nie! Bojkotujmy przedstawienie, zablokujmy teatr. Albo róbmy swoje widowiska &#8211; na przykład o mężnym redaktorze Sakiewiczu z „Gazety Polskiej”. Wiele jestem w stanie wybaczyć prawicy, ale nie to, że kompletnie nie zna się na teatrze. Gdyby kiedykolwiek widzieli choć jeden spektakl Komuny Warszawa, siedzieliby cicho, aby się nie zbłaźnić, bo od razu wiadomo, że o apoteozie „Krytyki Politycznej” mowy być nie mogło. Bo Komuna zawsze myśli wbrew i w poprzek, nie lubi zachowań stadnych.</p>
<p><strong>Komunardzi i anarchiści</strong></p>
<p>Komuna Warszawa, dawniej Komuna Otwock, od połowy lat 90. funkcjonowała jako usprawiedliwienie naszej niechęci do politycznego zaangażowania. Jej członkowie byli dyżurnymi anarchistami i aktywistami. Wystarczyła świadomość, że oni działają, walczą, pracują u podstaw, a my możemy bezkarnie oddawać się dekadencji. Bo Komuna przepracuje i przemyśli te sprawy za nas. Jej pierwsze spektakle „Bez tytułu” i „Trzeba zabić pierwszego boga” zadawały pytania o sens wszelkich ideologii i wyborów generacyjnych. Kolejne realizacje testowały świadomość i miejsce jednostki w absurdzie historii („Perechodnik/ Bauman”), opowiadały o iluzjach terroryzmu („Przyszłość świata”), poddawały w wątpliwość prawo filozofów do naprawiania i tłumaczenia świata („Mill/Maslow”, „Księgi”). Komunardzi zawsze byli czymś więcej niż tylko teatrem</p>
<p>„Sierakowski”, najnowsza premiera Komuny Warszawa, to spektakl, który zaczyna spór o postawę liderów ruchu Nowej Lewicy, o jej metody działania sposób prezentowania ideologii w sztuce</p>
<p>i grupą przyjaciół &#8211; próbowali zmieniać rzeczywistość, edukowali społeczeństwo, włączali się w działalność wspólnot lokalnych. Grzegorz Laszuk i Alina Gałązka, liderzy grupy, wzorem Argentyńczyka Augusta Boala wierzyli w to, że artyści powinni współrządzić, startowali w wyborach samorządowych. Sprawdzali nośność wyrazistych akcji i protestów politycznych, nawoływali do analizowania rzeczywistości. Jednak na swoje 20-lecie napisali manifest, w którym stwierdzili, że działania artystyczne mają żaden lub znikomy wpływ na życie społeczne, że zamiast głosić idee, wolą opowiadać historie. Takie na przykład jak o redaktorze „Krytyki Politycznej”.</p>
<p>Laszuk mówi pół żartem, pół serio, że genezą spektaklu „Sierakowski” był miesięczny eksperyment: zamknął się w odosobnieniu i czytał wszystko, co wydaje „Krytyka”, po czym ze złością rzucał książkami o ścianę.</p>
<p>Spektakle o życiu i wyborach ideowych polityków nie są niczym nowym nie tylko w europejskim, ale i w polskim teatrze. Kilka dobrych lat temu Paweł Demirski i Michał Zadara zrealizowali w Teatrze Wybrzeże gorzką biografię Lecha Wałęsy. Za czasów premiera Leszka Millera Jacek Głomb i Maciej Kowalewski przygotowali w Legnicy spektakl „Obywatel M.” o przemianie pobożnego ministranta w prowincjonalnego peerelowskiego działacza partyjnego. „Sierakowski” Komuny Warszawa różni się jednak od tamtych realizacji fundamentalnym założeniem: nie zajmuje się przeszłością guru polskiej lewicy, tylko wychodzi w jego przyszłość. Ironizuje na temat możliwych scenariuszy kariery. To rekonstrukcja imaginacyjna z gatunku futurystyki biograficznej.</p>
<p>Rytm spektaklu wyznaczają daty z kroniki dziejów narodu polskiego, do której Sławomir Sierakowski na pewno trafi. Scena pierwsza &#8211; rok 2017. Sierakowski porzuca politykę i zostaje buddystą. Aktorzy Komuny przebieraj ą się za klony Myszki Miki i popiskują chóralnie, dziękując bohaterowi, że zawsze zostawia im na klatce schodowej serek zepsuty jak należy. Scena druga &#8211; rok 2019, atak Marsjan. Jeden z aktorów przebrany w biały kombinezon zostaje podświetlony kolorowymi żaróweczkami, Grzegorz Laszuk woła do megafonu: „Pułkowniku Sierakowski, wycofajcie się, jesteście okrążeni”. Odpowiada mu futurystyczny Sierakowski: „Nie mamy już amunicji, ale utrzymujemy pozycję, do krwi ostatniej&#8230;”. Wtrzeciej scenie Sierakowskiemu rodzi się córeczka, szczęśliwy ojciec idzie na urlop „tacierzyński” i zmienia jej pieluszki, analizując dziecięce kupki z pomocą pism Źiżka, Lacana i Agambena. Czwarte odgałęzienie przyszłości pokazuje go w 2022 roku jako premiera lewicowego rządu, dogadującego się z koalicjantami &#8211; skrajną prawicą i ekstremistami lewicy islamistycznej &#8211; o ustawowy zapis wysokości minaretów w Polsce.</p>
<p>Żarty, kpinki i ciosy poniżej pasa (bo wszak spektakl Komuny to anarchistyczno-f ormali-styczna farsa) przygotowują tylko widzów do wysłuchania poważnych zarzutów wobec Sierakowskiego i całej formacji „Krytyki Politycznej”.</p>
<p><strong>I ty, Brutusie?</strong></p>
<p>Wątpliwości, które podnosi Laszuk, mają inny kaliber niż zarzuty prawicowych publicystów toczących walkę ze środowiskiem „Krytyki Politycznej”. Twierdzą oni, że Sierakowski i jego formacja indoktrynują młode pokolenie, wyłudzają publiczne pieniądze, są antypolscy, bo zapraszają na święta narodowe zbrojnych niemieckich antyfaszystów, a ich prawdziwym celem jest przeprowadzenie lewackiego przewrotu w kraju. Tymczasem Laszuk i Komuna Warszawa toczą z „Krytyką” nie spór światopoglądowy, bo w wielu punktach myślą tak samo, tylko spierają się o metody działania. Najważniejszy zarzut Komuny jest taki: młodzi koledzy, uciekacie od odpowiedzialności, wymigujecie się od aktywności politycznej, a przecież nie da się tylko mówić o polityce, trzeba ją uprawiać, bo takie są realia demokratycznego kraju. Laszuk mówi wprost &#8211; nieobecni nie mają racji. Nawet jeśli Sierakowski nie chce być trybunem ludowym i ma do tego prawo, to czemu „Krytyka” milczała w czasie tak zwanej „walki o krzyż”, dlaczego to Palikot zgarnął obudzony młody lewicowy elektorat? To był ten moment, trzeba było iść do wyborów. A Sierakowski? Od roku siedzi w usa i pisze doktorat.</p>
<p>Drugi zarzut Komuny dotyczy wiarygodności i stałości buntu. Laszuk twierdzi, że radykalizm młodych ideologów „Krytyki” zniknie w chwili, kiedy wejdą w dorosłe życie, założą rodziny. Codzienność zweryfikuje idee. Może przekleństwem lewicowości jest to, że się z niej po prostu wyrasta? &#8211; pyta gorzko szef Komuny. Nie podoba mu się też przeintelektualizo-wany język, w jakim środowisko „Krytyki” próbuje mówić o współczesnym świecie. &#8211; Ideologia nie wsparta praktyką rodzi teoretyczne halucynacje. A wy tylko piszecie eseje i filozofujecie, zakładacie kluby dyskusyjne, a nie działacie społecznie&#8230; &#8211; zdaje się mówić. Można wyczytać w teatralnej filipice Komuny także niezadowolenie z medialnego lansiku, wszak komunardzi zawsze pozostawali w cieniu, nie leźli do popularnych telewizji, nie chcieli rozgłosu, tylko pracy u podstaw. Może Laszuk czuje, że droga Sierakowskiego oznacza w gruncie rzeczy nie negowanie systemu, tylko czerpanie z niego profitów w zamian za akceptowalną, intelektualną krytykę liberalnych środowisk, które i tak się nie odwiną. Bo że skrajna prawica potrafi przywalić &#8211; to już wiemy, zwłaszcza po lekturze paru „anty-Sierakowskich” tekstów prawicowych publicystów.</p>
<p>Stanowisko Komuny jest jasne, ale nie ma co liczyć, że ten spektakl to zemsta lub ostateczne wypowiedzenie przyjaźni. I nie jest to też nóż wbity w plecy „Krytyki”, choć premiera zbiegła się w czasie z prasowymi atakami na jej rolę i odpowiedzialność w umiędzynarodowieniu ulicznej bitwy warszawskiej 11 listopada, z żądaniami pozbawienia lokalu na Nowym Świecie, odcięcia od źródeł publicznego finansowania.</p>
<p><strong>Nowa Lewica Humoru</strong></p>
<p>Spektaklu Komuny Warszawa wcale nie ogląda się przyjemnie. Bo obok absurdu i polemik politycznych jest w niej również warstwa dość dwuznaczna. W końcu j ednak ośmiesza się w tym spektaklu redaktora „Krytyki Politycznej”. Jak to środowisko ma się bronić, skoro woli postrzegać siebie jako przyszły think tank albo ulepszoną, bardziej ideową wersję środowiska „Gazety Wyborczej”, a nie regularny ruch lub partię polityczną? Przecież nie zrobi kontrspektaklu. Napisze parę odezw i artykułów, ale siła rażenia teatru jest zawsze większa. A może pomyśli, że kieruje Laszukiem zwykła zazdrość o jego skuteczność. O zdolność przyciągania młodych, myślenie o sprawach polskich w kontekście globalnym. W końcu Grzegorz Laszuk przez ostatnią dekadę każdy spektakl Komuny opierał na rozpoznaniu, „dlaczego nie będzie rewolucji”, a teraz przyszło pokolenie, które nie dość, że w rewolucję wierzy, to jeszcze rewolucyjnemu zapałowi sprzyja sytuacja ekonomiczna na świecie. Laszuk gryzie i zaczepia młodszych kolegów, bo choć jest realistą i prawdopodobnie ma rację, to jednak powody jego zgorzknienia mogą być dla „Krytyki” niezrozumiałe. Na pewno jednak jeden postulat Komuny musi wziąć sobie do serca: to wołanie o poczucie humoru. Przestańcie mówić tylko o misji i rewolucji, śmiejcie się z siebie, kiedy błądzicie, bo czasem błądzicie&#8230; Wystarczy, że prawica jest śmiertelnie i głupio poważna.</p>
<p><strong>„Bohater naszych czasów?”</strong></p>
<p><strong>Łukasz Drewniak</strong></p>
<p><strong>Przekrój nr 48/28.11</strong></p>
<p><a href="http://www.przekroj.pl/">http://www.przekroj.pl/<br />
</a></p>
<p><strong>30-11-2011</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://komuna.warszawa.pl/2011/12/05/recenzja-%e2%80%9esierakowskiego%e2%80%9d-w-przekroju/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Recenzja „Sierakowskiego” w Gazecie wyborczej</title>
		<link>http://komuna.warszawa.pl/2011/12/05/recenzja-%e2%80%9esierakowskiego%e2%80%9d-w-gazecie-wyborczej/</link>
		<comments>http://komuna.warszawa.pl/2011/12/05/recenzja-%e2%80%9esierakowskiego%e2%80%9d-w-gazecie-wyborczej/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Dec 2011 14:00:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KO</dc:creator>
				<category><![CDATA[aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[gazeta wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Derkaczew]]></category>
		<category><![CDATA[komuna/warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[lubelska 30/32]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[sierakowski]]></category>
		<category><![CDATA[spektakl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://komuna.warszawa.pl/?p=3340</guid>
		<description><![CDATA[W Sierakowskiego cios z flanki – analizuje Joanna Derkaczew]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><a href="http://komuna.warszawa.pl/wp-content/uploads/2011/12/DSC_2432.jpeg" rel="lightbox[3340]"><img class="alignnone size-large wp-image-3343" title="DSC_2432" src="http://komuna.warszawa.pl/wp-content/uploads/2011/12/DSC_2432-620x411.jpg" alt="" width="620" height="411" /></a></h2>
<h2>W Sierakowskiego cios z flanki</h2>
<p>Joanna Derkaczew, Gazeta Wyborcza, 2011-11-30</p>
<p>Kiedy prawica zaczyna wojnę z Krytyką Polityczną, jej potencjalni sojusznicy robią spektakl o zawiedzionych przez jej lidera nadziejach</p>
<p>&#8220;Nasi wrogowie mówią o nas&#8230;&#8221; &#8211; zaczynał swoje wystąpienia Sławomir Sierakowski zapraszany na międzynarodowe panele, by wyjaśnił, czym jest nowa lewica w Polsce. Wrogowie faktycznie mówią o Sierakowskim oraz o założonej przez niego Krytyce Politycznej chętnie i ostro. Z kolei zwolennicy KP skwapliwie wykorzystują wszelkie napaści, by zdefiniować własną pozycję w życiu publicznym. Ustawiając się na pozycji atakowanych, automatycznie załatwiali sobie kilka spraw. Uzasadniali swoje istnienie (&#8220;Skoro nas atakują, to znaczy, że trafiliśmy w jakiś czuły punkt, którym faktycznie warto się zająć&#8221;). Zyskiwali prawo do regulowania zasad dyskusji (&#8220;Język używany w publicznych debatach wyklucza m.in. to, co my mamy do powiedzenia &#8211; zmieńmy ten język&#8221;). Skupiali wokół siebie ludzi, którzy także czuli się z różnych powodów zagrożeni. Wszystko to było niewątpliwie potrzebne, a jednak niewystarczające. Być może dlatego m.in. na temat Sierakowskiego wypowiedzieli się w końcu nie wrogowie, ale przyjaciele.</p>
<p>Komuna Warszawa była takim przyjacielem &#8211; a co najmniej &#8220;potencjalnym sojusznikiem&#8221; podzielającym wiele poglądów i rozpoznań społecznych. Była, zanim rozczarowanie decyzjami KP nie doprowadziło artystów do zrealizowania projektów: &#8220;Sierakowski, kto ty jesteś?&#8221; (show i dokument, w których wystąpił także tytułowy bohater) oraz nowego spektaklu &#8220;Sierakowski&#8221; (premiera 19 listopada).</p>
<p>Grupa kierowana przez Grzegorza Laszuka, Alinę Gałązkę i Annę Rączkowską funkcjonowała od 1989 r. jako Komuna Otwock, czyli &#8220;rewolucyjno-anarchistyczna wspólnota działań, która poprzez działania artystyczne będzie zmieniała struktury, wyobrażenia i praktyki społeczne&#8221;. Po przeprowadzce na warszawską Pragę-Południe zrewidowali ten opis. Stwierdzili, że nie mają już złudzeń ani ambicji, by faktycznie mącić &#8220;w słusznej sprawie&#8221;. Zgodzili się ustawić grzecznie w szeregu z innymi małymi teatrami offowymi. Zajęli się opowiadaniem historii o ideologach, filozofach, terrorystach &#8211; o wszystkich, którzy wychodzili w swych działaniach od podobnych wątpliwości i aspiracji, co oni kiedyś. Ich zdaniem było to najuczciwsze, co mogli zrobić.</p>
<p>Brak uczciwości zarzucają natomiast liderowi KP. W spektaklu projektują kilka możliwych scenariuszy jego politycznej i intymnej przyszłości. Skaczą po osi czasu, mieszają wersje zdarzeń. Zaczynają od pełnego wdzięczności wystąpienia myszy, które zalęgły się w domu Sierakowskiego, gdy przeszedł on na buddyzm (myszy są niewątpliwie beneficjentami tej konwersji). Pozwalają Sierakowskiemu dojrzeć do ról ojca i szefa Parlamentu Europejskiego. Zaraz potem wplątują go w atak Marsjan. Niepokoją się, jaką śmiercią zginie, biorą też jednak pod uwagę, że uzyska &#8220;cyfrową nieśmiertelność&#8221;. W końcu dzwonią do wróżki, a dzięki manipulacji lusterkami zbierają rozproszone po sali literki w napis &#8220;przyszłość &#8211; ciemność&#8221;.</p>
<p>W tym spektaklu widać poczucie lęku przez przyszłością. Nie brakuje też ludzkiego współczucia dla człowieka, który wpakował się w trudną sytuację. Oczekiwania wobec niego są ogromne. Nie przypadkiem Yael Bartana realizuje kolejne filmy (&#8220;Mary koszmary&#8221;, &#8220;Zamach&#8221;), w których &#8220;lider Sierakowski&#8221; staje się na zmianę liderem mas i obiektem ich nienawiści.</p>
<p>Komuna Warszawa nie twierdzi, że zna jego przyszłość. Wyciąga jednak konsekwencje z jego pism, wypowiedzi i strategii. Pokazuje, co może się wydarzyć, jeśli KP nadal będzie ustawiać się w pozycji komentatora. Jeśli nie przestanie dostarczać jedynie nowych słów i książek i nie zderzy się z realnym życiem. Jeśli nie wejdzie do polityki i nie zaryzykuje utraty dziewictwa, złudzeń i wygodnej roli &#8220;atakowanych za sprawę&#8221;. &#8220;Całą energię ludzi pragnących zmiany społecznej przejmą pozerzy pokroju Palikota, a dojrzała lewica nigdy się nie uformuje&#8221; &#8211; wieszczy Grzegorz Laszuk.</p>
<p>O ile w życiu prywatnym żadna przyjaźń nie utrzyma się długo, opierając się wyłącznie na wzajemnej &#8220;konstruktywnej krytyce&#8221;, o tyle w życiu publicznym należy sobie życzyć jej jak najwięcej. Politycy sami powtarzają często: &#8220;Pomóżcie nam dostrzec błędy, ustrzeżcie nas przed sprzeniewierzeniem się własnym ideałom&#8221;.</p>
<p>Czy to jednak właściwy moment, by wykonywać w stronę KP ten wspaniałomyślny, ostrzegawczy gest? Redakcja przeżywa ciężkie chwile, odkąd po 11 listopada środowiskom lewicowym zarzuca się odpowiedzialność za zamieszki na ulicach Warszawy. Z drugiej strony ten spektakl przygotowywany od wielu miesięcy to raczej, paradoksalnie, akt wiary w Krytykę Polityczną, po której po prostu spodziewano się więcej odwagi, oraz wyraz dość sceptycznego stanowiska w kwestii, czy to wszystko skończy się dobrze.</p>
<p>Źródło: Gazeta Wyborcza</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://komuna.warszawa.pl/2011/12/05/recenzja-%e2%80%9esierakowskiego%e2%80%9d-w-gazecie-wyborczej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

