Magdalena Zielińska ROZBIERZ SIĘ, ALBO NIE, JA TO ZROBIĘ RE//MIX Jérôme Bel – aneks

Rozbierz się, albo nie, ja to zrobię.
Czy można coś powiedzieć przez koszulkę.
Czy każde zdjęcie koszulki coś znaczy.
Czy jeśli dasz ją sobie zdjąć, to coś znaczy.
A może to, że ja ją z ciebie zdejmuję.

Rozbierz się, albo nie, ja to zrobię to performans inspirowany Shirtology Jérôme’a Bela. Jego koszulki to komendy wykonywane przez tancerza. Marketingowe slogany. A co, gdyby bliska ciału koszulka miała wyrażać coś bliższego? A może to jednak ciało wciąż wyraża koszulkę, nieważne, co by na niej było.
Performans realizowany jest bezbudżetowo.

print_kasia_chmura-cegielkowska-8959fot. Kasia Chmura-Cegiełkowska/teatralna.com

print_kasia_chmura-cegielkowska-0514fot. Kasia Chmura-Cegiełkowska/teatralna.com

Magdalena Zielińska – performerka, studentka Akademii Teatralnej, członkini kolektywu Performeria Warszawy, z którym współtworzy działania performatywne w przestrzeni miejskiej. Działała i współprowadziła warsztaty m.in. w Łazienkach Królewskich, skłocie Syrena i na berlińskim Weddingu na zaproszenie Krytyki Politycznej. Prezentowała swój performans na otwarciu wernisażu sztuki w czasie Festiwalu Sztuki 3M.

premiera: 25 listopada 2013
koncept: Magdalena Zielińska
występują: Magdalena Zielińska, Tomasz Grabowski

Performans został zrealizowany jest bezbudżetowo.

Edyta Kozak Moje własne interview(R)Fanny Panda RE//MIX Jérôme Bel

Francuski choreograf Jerôme Bel, zwany również filozofem tańca, po raz czwarty był głównym gościem festiwalu, którego pomysłodawczynią i dyrektorem artystycznym jest Edyta Kozak. W swojej twórczości Bel traktuje teatr jako fenomen społeczny. Wypracowanie ruchu do perfekcji nie leży w polu jego zainteresowań. Ciało jest dla niego polem, w którym ścierają się siły społeczne, polityczne i estetyczne. 

 

Moje własne interview®Fanny Panda
E.K. Dlaczego wybrałaś na re//mix Jérôme’a Bela?
F.P. Coraz bardziej interesuje mnie sam człowiek, artysta – coraz mniej jego praca. Bel jest dla mnie niekomfortowy, podniecający, kontrolowanie nieobliczalny, prawie każda jego praca wywołuje u mnie tę samą reakcję „You… bastard”, zastawia sidła w miejscach, w których wydaje się, że nic już nie można upolować… Chcę pofantazjować z kimś, o kimś, kto mnie tyle lat trzyma w napięciu.

www_kasia_chmura-cegielkowska-0189 (1)

E.K. Co cię interesuje w pracach J.B.?
F.P. To, co mnie szczególnie interesuje, to fenomen powstawania narracji. Pomimo że sam Bel ucieka od opowiadania historii, to ją tworzy, i mimo że świadomie jej unika – to ona rozsadza jego spektakle. Sztuka bardzo się skompresowała, muzyka – ruch – światło – technologia – filozofia – psychologia stała się jednym. Bel jest mistrzem tej kompresji. Tzw. story telling w świecie tańca uważane są za coś gorszego, a ja myślę, że mają niezwykłą moc i dużą siłę oddziaływania na widza. W tragediokomedii, którą tworzy Bel, potrzebny jest kozioł ofiarny, u niego kozłem jest widownia. Łapie ją w pułapkę, obdzierając z czarnych myśli, głupoty, dąży do wyrwania jej z wygodnickiego znieczulenia emocjonalnego…

www_kasia_chmura-cegielkowska-0198fot. Kasia Chmura-Cegiełkowska/teatralna.com

E.K. Czy macie jakieś punkty wspólne?
F.P. Niewiele, ale coś się znajdzie: chcemy być sławni i bogaci – choć on już jest; nie tworzymy nowej choreografii, ale jej kontekst; nie używamy, bo nie znosimy tzw. nowych technologii; byliśmy w mistycznym miejscu narodzin sztuki tańca – Czidambaram w Indiach; uwikłania polityczne i społeczne na pierwszy rzut oka są nam obce, są tymczasowe i mówią o pewnym okresie, wycinku życia, nas interesuje najpierw człowiek; doświadczenie rodzica – i on, i ja mamy córki; starting point/pozycja wyjściowa do poszukiwania tańca: prawie w tym samym czasie zrezygnowaliśmy z tego, czym się zajmowaliśmy… byliśmy przecież tancerzami.

www_kasia_chmura-cegielkowska-0325fot. Kasia Chmura-Cegiełkowska/teatralna.com

E.K. A co dzieli?
F.P. Wielkość budżetów; geograficzne i kulturowe uwarunkowania: on z racjonalnej Francji, ja z narodu opanowanego przez emocje, kompleksy i ambicje ; no i starting point/pozycja wyjściowa do poszukiwania tańca: on był słabym tancerzem, ja byłam utalentowaną solistką – ciekawi mnie, co nas pierwotnie zmotywowało do rezygnacji z tego, czym się zajmowaliśmy… mnie z pozycji baleriny, jego z pozycji tancerza grupowego.

E.K. Kim jest Fanny Panda w twojej pracy?
F.P. Spektakl Jérôme Bel wyniósł go do sławy – dlaczego? Nie dlatego że tancerz oddawał mocz na scenie, ale dlatego, że w tytule jest jego imię i nazwisko, dzięki czemu wszyscy go zapamiętali . Jest mistrzem PR. Tak naprawdę to możliwość przyjrzenia się sobie jako Fanny Pandzie, która zrodziła się w okresie szczególnym dla mojej intuicji i rozwoju. Chcę wrócić do tego okresu, ale nie poprzez powrót do przeszłości, tylko przez wewnętrzny stan otwartości na intuicję i kreatywność, które pamiętam z tego okresu.

www_kasia_chmura-cegielkowska-8203fot. Kasia Chmura-Cegiełkowska/teatralna.com

E.K. O czym będzie twój re//mix ?
F.P. Dla mnie to będzie rodzaj spotkania Fanny Pandy z Jérômem Belem. O wszystko, co zrobił Bel, jestem zazdrosna, uwielbiam go i nie znoszę zarazem, jego talent, arogancję, pewność wyborów; myślę, że gdybym urodziła się we Francji, miałby we mnie konkurentkę.

|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||

Edyta Kozak – tancerka, choreografka, kuratorka i organizatorka wielu wydarzeń w obszarze tańca współczesnego. Obecnie dyrektor Międzynarodowego Festiwalu Tańca Współczesnego Ciało/Umysł, twórca Fundacji Ciało/Umysł. Absolwentka Ogólnokształcącej Szkoły Baletowej i Akademii Muzycznej (obecnie Uniwersytet Muzyczny im. Fryderyka Chopina) w Warszawie. Była solistką Teatru Wielkiego w Warszawie i Stadttheater w Bernie pod dyrekcją François Klausa. Jest jednym z najbardziej spektakularnych przykładów zerwania z baletem klasycznym i zwrócenia się w stronę tańca współczesnego, aż do fascynacji jego formami eksperymentalnymi i konceptualnym nurtem nie-tańca. Artystka jest laureatką wielu nagród i stypendiów, m.in. nagrody indywidualnej Ministra Kultury (1996) oraz za upowszechnianie sztuki tańca (2003).

Jérôme Bel mieszka w Paryżu, pracuje na całym świecie. Jest jednym z najważniejszych współczesnych artystów tańca, badającym granice i wciąż pytającym o istotę teatralnego przedstawienia. Jego pierwszy spektakl, nom donné par l’auteur (1994) to choreografia przedmiotów. Kolejny, Jérôme Bel (1995), opiera się na całkowitej nagości wykonawców. W Shirtology (1997) w centrum uwagi znajduje się aktor ubrany w kolejne warstwy koszulek. W The Show Must Go On (2001) spotyka się dwudziestu wykonawców, dziewiętnaście popowych piosenek i jeden DJ. W roku 2004 Bel został zaproszony do produkcji utworu do baletu Opery Paryskiej Veronique Doisneau. Otrzymał nagrodę Bessie Award za przedstawienia The Show Must Go On w Nowym Jorku w 2005 roku. W 2008 Jérôme Bel i Pichet Klunchun otrzymali nagrodę Routes Princess Margriet za Różnorodność Kulturową (nagroda Europejskiej Fundacji Kulturalnej). Swój najnowszy spektakl Disabled Theater stworzył wspólnie z Teatrem HORA – najbardziej znanym szwajcarskim teatrem tworzonym przez osoby niepełnosprawne intelektualnie.

Projekt dofinansowany przez Urząd m.st. Warszawy oraz ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

szyld_herb_syr_polministerstwo_k

imit

Iwona Pasińska | OSTATNIA NIEDZIELA | RE//MIX Conrad Drzewiecki

pasinska-remiks Twa Ostatnia Niedziela…

Czemuś nie poszedł dalej?

Czemuś taniec i balet…

Spakował w garb.

Twa Ostatnia Niedziela…

Wielki Finał na szczycie…

To był zenit Twój? Czy Cię…

Ogarnął strach?

(słowa Radek Wysocki)

 

Iwona Pasińska wychowała się na micie Mistrza Drzewieckiego, z którym jako I solistka Polskiego Teatru Tańca mogła się spotkać w czasie jego pracy nad spektaklami Śmierć Izoldy i Pieśń Roksany. Zderzenie mitu z realiami było zaczątkiem myślenia o prawdziwej roli Drzewieckiego na polskiej scenie tańca. Bezapelacyjnie wielbiony i stawiany za wzór formy i treści, Mistrz na lata zakleszczył taniec w estetyczno-koncepcyjnej pułapce, z której sam nie chciał lub nie mógł się otrząsnąć. Tworząc normy nadawcze, stworzył jednocześnie normy odbiorcze. Uzus widowni nie pozwolił Mistrzowi i wciąż nie pozwala jego następcom wyrwać się z ustalonych na polskim gruncie ram teatru tańca. Skłania również do refleksji nad tym, co za tą formą stoi.

W 1986 roku podczas Spotkań Baletowych w Łodzi Drzewiecki zaprezentował przedstawienie premierowe Ostatnia niedziela. Wygwizdane, wybuczane, zakwestionowane, było pierwszą porażką w życiu Mistrza. Ukazywało jednocześnie, że eksperyment wykraczający poza stosowane przez Drzewieckiego konstrukcje był trudniejszy dla Mistrza niż kontynuacja drogi gwarantującej chwałę.

kcc2013-0507fot. Kasia Chmura-Cegiełkowska/teatralna.com

kcc2013-0591 fot. Kasia Chmura-Cegiełkowska/teatralna.com

kcc2013-0517fot. Kasia Chmura-Cegiełkowska/teatralna.com

premiera: 26 października 2013

choredywagacja: Iwona Pasińska

tekst: Radek Wysocki

kompozycja dźwięku: Hanka Klepacka; współautor: Bartłomiej Sowa

producent: Alina Kubiak

występują: Iwona Pasińska, Mikołaj Mikołajczyk

 

Iwona Pasińska – teatrolog, doktor nauk humanistycznych, choreograf, tancerz, absolwentka Państwowej Szkoły Baletowej im. F. Parnella oraz Uniwersytetu A. Mickiewicza w Poznaniu (Katedra Dramatu i Teatru), gdzie na studiach doktoranckich kontynuowała badania w obszarze ekspresji ciała w teatrze współczesnym. Od kilku lat autorskie projekty realizuje w grupie Movements Factory. Stale współpracuje z teatrami dramatycznymi, operowymi i alternatywnymi (jako choreograf lub dramaturg ruchu współpracowała m.in. z Igorem Gorzkowskim, Marcinem Liberem, Piotrem Kruszczyńskiem, Natalią Babińską, Claudią Castellucci, Andrzejem Dziukiem). Bada ruch w przestrzeniach wszelkiego rodzaju widowisk. Przez lata była tancerką Polskiego Teatru Tańca Ewy Wycichowskiej (I solistka w latach 1997–2008). Tam też debiutowała jako choreograf. Przygoda z twórczym procesem stała się wkrótce ważniejsza niż odtwórcza praca tancerza. Ukierunkowała jej drogę do poznania materii tańca i ruchu we wszelkich aktach performatywnych.

Hanka Klepacka – absolwentka PWST we Wrocławiu. Od 1998 roku aktorka Lubuskiego Teatru w Zielonej Górze. W 2002 roku brała udział jako wokalistka w rock operze Wilgefortis, skomponowanej przez Waldemara Wróblewskiego i Aleksandra Mrożka do tekstów Barbary Łuszczyńskiej. W 2003 roku w Czarnym Salonie we Wrocławiu odbyła się premiera jej autorskiego recitalu Nie ma czasu na histerie. Reżyserka i scenarzystka koncertu wg biografii Franka Zappy Wstęp do Zappy (Wrocław 2004). Autorka muzyki do spektaklu Jacka PapisaPaw Królowej – Opera praska na podstawie powieści Doroty Masłowskiej w warszawskim Teatrze Wytwórnia, za które w 2007 roku podczas XIII Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej jury przyznało Klepackiej specjalne wyróżnienie indywidualne za muzykę. Współpracowała z Teatrem Łaźnia Nowa w Krakowie, Teatrem im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy, Bałtyckim Teatrem Dramatycznym w Koszalinie, Teatrem Polskim we Wrocławiu i Teatrem Wytwórnia w Warszawie.

Mikołaj Mikołajczyk – tancerz, choreograf, reżyser. Ukończył Państwową Szkołę Baletową w Poznaniu, studiował na UAM socjologię i historię sztuki, pracował w wielu polskich i zagranicznych teatrach, m.in. Wrocławskim Teatrze Pantomimy Henryka Tomaszewskiego, Polskim Teatrze Tańca (Ewy Wycichowskiej), Teatrze Wielkim w Poznaniu, Badisches Staatstheater w Karlsruhe. Współpracował z wieloma artystami jako twórca spektakli baletowych i dramatycznych. Od lat zajmuje się również realizacją autorskich koncepcji. Wśród nich na szczególną uwagę zasługuje monodram Tryptyk składający się z trzech pełnospektaklowych części – WaitingZ Tobą chcę oglądać światPlaisir D’Amour. Często pracuje jako choreograf w teatrach dramatycznych i operowych, współpracując z czołowymi polskimi reżyserami (m.in. Maja Kleczewska, Krzysztof Warlikowski, Piotr Kruszczyński, Małgorzata Dziewulska, Grzegorz Jarzyna). W 2012 przygotował re//mix poświęcony Henrykowi Tomaszewskiemu. Z Mistrzem Drzewieckim spotkał się w latach dziewięćdziesiątych na deskach Opery Poznańskiej.

Conrad Drzewiecki (1926–2007) – mistrz świata baletu, bez którego historia nie zapisałaby kart rozdziału o polskim teatrze tańca. Choreograf, tancerz, pedagog, nazywany reformatorem polskiego baletu. Podczas okupacji śpiewał w chórze chłopięcym ks. Wacława Gieburowskiego. Po wojnie zaczął zgłębiać materię tańca. Ta przygoda okazała się kwintesencją jego życia. W latach pięćdziesiątych występował jako tancerz w choreografiach Jerzego Kaplińskiego, Feliksa Parnella i Leona Wójcikowskiego. Przełom lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych Drzewiecki spędził za granicami kraju, głównie we Włoszech i Francji, gdzie zdobywał kolejne stopnie i szlify w metodyce oraz teorii tańca klasycznego, jazzowego, współczesnego i etnicznego. Po powrocie do Opery Poznańskiej został kierownikiem baletu. Jego ówczesne prace, określane jako utrzymujące właściwe proporcje pomiędzy tytułami realizowanymi w technikach klasycznych, nowoczesnych i jazzowych, zdradzały niezwykły talent kompozycyjny oraz umiejętność oryginalnego łączenia tańca z tworzywem muzyki i plastyki. Estetyka współtworząca choreografie Drzewieckiego odznaczała się szczególnym smakiem i formą. Budowała teatralne wrażenie świata odrealnionego, piętrzyła jego emocje, a wespół z oprawą dźwiękową – idealną atmosferę magii tańca. Rytm i melodia, jej tempo, ornament, drgnienia, instrumenty u Drzewieckiego zawsze znajdowały odzwierciedlenie w istocie tańca. U Mistrza muzyka, generując impuls do kreacji tańca, odgrywała rolę narracyjną lub dramaturgiczną. Choreograf stosował metody starej szkoły – na próby przychodził drobiazgowo przygotowany. Mając koncepcję całości (dźwięk, scenografia, kostiumy), mógł koncentrować się na idei i pracy z tancerzami. Cechująca Drzewieckiego i wnoszona na salę prób skrupulatna spójność wszystkich elementów dzieła wyznaczała także ramy jego twórczej pracy z ciałem. Nie było w niej miejsca na improwizację, poszukiwania ani zbaczania w procesie ze szlaku, który obierał Mistrz. Rodzaj apodyktycznej władzy, którą w swoich projektach dzierżył Drzewiecki, doprowadził go do myśli o własnym zespole. W 1973 roku powołał Polski Teatr Tańca, którym kierował do 1987 roku. Kontynuował w nim własne myślenie o teatralnym tańcu. Repertuar teatru szybko wchłonął wcześniejsze prace Drzewieckiego. Wśród nich znalazły się: Pawana na śmierć InfantkiCudowny mandarynAdagio na smyczki i organyWariacje 4:4. Szczególnym przedsięwzięciem Drzewieckiego w jego własnym teatrze były wieczory polskie. Ich specyfika zasadzała się na korzystaniu w pracach wyłącznie z polskiego tworzywa. Poszukiwania tożsamości narodowej wyznaczały jeden z ważnych tropów twórczości Drzewieckiego. Polska muzyka, jako tło dla libretta lub narracji, sprzęgnięta z polską tradycją, zaowocowała powstaniem czterechWieczorów polskich, wśród których spektakle Krzesany czy Przypowieść sarmacka najsilniej zapadły w pamięć publiczności. Wątki polskich mitów stanowiły też punkt wyjścia przedstawień, które Drzewiecki stworzył na własny jubileusz w 1987 roku. Wodnica, DziwożonyLegenda i Trzy baśnie, sięgając do zbiorów kulturowego dziedzictwa, stały się jednocześnie ostatnią propozycją Drzewieckiego w jego teatrze. Sumowały jego twórczość, odsłaniając marzenie o duchu polskiego tańca, ujawniały także skrywaną pretensję artysty do pokłosia funkcjonowania mitów w świecie teatru. Mistrz stał się zakładnikiem własnej legendy. Estetyka, styl i technika jego spektakli przez lata budowały wzór dla polskiego teatru tańca, a jemu samemu nie pozwoliły się z niego wyzwolić. W 1986 roku podczas Spotkań Baletowych w Łodzi Drzewiecki zaprezentował przedstawienie premieroweOstatnia niedziela. Wygwizdane, wybuczane, zakwestionowane, było pierwszą porażką w życiu Mistrza. Ukazywało jednocześnie, że eksperyment wykraczający poza stosowane przez Drzewieckiego konstrukcje był trudniejszy dla Mistrza niż kontynuacja drogi gwarantującej chwałę.

Projekt dofinansowany przez Urząd m.st. Warszawy oraz ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

szyld_herb_syr_polimit

FC/Błaszczyk&Olkiewicz RE//MIX: Einstein i inni (Robert Wilson)

komuna-wilsonZbyszek Olkiewicz i Darek Błaszczyk z działającej na styku sztuki i nowych mediów grupy FC, zaprezentują spektakl „Einstein i inni” oparty na twórczości Roberta Wilsona, reżysera teatralnego i filmowego, uważanego za czołową postać teatralnej awangardy XX wieku. 

Robert Wilson (ur.1941) – amerykański reżyser, uważany za jednego z najbardziej oryginalnych współczesnych twórców teatralnych; od ponad czterdziestu lat tworzy na całym świecie, wyznaczając nowe kierunki artystycznych poszukiwań i inspirując współczesnych twórców. Zanim trafił do teatru, studiował architekturę i malarstwo. W jego teatrze nie istnieje akcja w tradycyjnym sensie, ale niekonwencjonalne, ruchome obrazy. W swojej twórczości łączy różne środki artystyczne takie jak ruch, taniec, malarstwo, reżyseria światła i dźwięku, muzyka, tekst.

W 1976 roku na scenie odbyła się premiera opery „Einstein on the Beach” kompozytora Philipa Glassa,  która zapoczątkowała światową sławę kompozytora oraz reżysera, Roberta Wilsona. Ta „opera milczenia” otworzyła nowy rozdział w twórczości Wilsona, który porzucił bogactwo i wizyjność obrazu na rzecz minimalistycznej, geometrycznej przestrzeni teatralnej. Spektakl łączył w sobie elementy chóru (aktorzy nie śpiewali, ale mówili tekst – sylabizując poszczególne słowa, arie zastąpione były dźwiękowymi deklamacjami), baletu i niezwykłych efektów świetlnych.

Punktem wyjścia naszego remiksu był spektakl „Einstein on the Beach”, ale w trakcie przygotowywania projektu obszar naszych inspiracji znacznie się poszerzył. Postanowiliśmy swobodnie czerpać z czegoś, co umownie nazwaliśmy „Wilsonowskim Światem”. Elementy, z których Wilson budował swoje spektakle, spotkały się z naszymi osobistymi doświadczeniami, wynikającymi z pracy przy różnego rodzaju formach wizualnych i w efekcie powstała mieszanka obrazów, jednych łatwo rozpoznawalnych, a innych dość luźno z Wilsonem związanych – mówi Zbyszek Olkiewicz.

1044189_10151684957297486_1811516292_nfot. Magda Mosiewicz

1013493_10151684957322486_1861545415_nfot. Magda Mosiewicz

1003445_10151684957452486_1292108007_n

fot. Magda Mosiewicz

premiera: 6 lipca 2013

pomysł, reżyseria, choreografia, światło, projekcje: FC/Darek Błaszczyk & Zbyszek Olkiewicz

animacje: Darek Błaszczyk & Cezary Chojnowski

technika: Jan Pieniążek

występują: Matylda Ostaszewska, Zbyszek Olkiewicz, Jan Przyłuski

 

// FC (dawniej FABRYKA CÓKIERKÓW)  –  grupa kreatywno-artystyczna działająca od 1994 roku na styku różnych dyscyplin (projekty artystyczne, instalacje, działania performatywne, projekty miejskie) utworzona przez Zbyszka Olkiewicza (aktor/performer teatru Akademia Ruchu – od połowy lat 70. wraz z AR realizuje liczne akcje w przestrzeni miejskiej w Polsce, Włoszech, Niemczech, Francji, Walii i Hiszpanii, od połowy lat 80. reżyseruje w Hiszpanii spektakle teatralne i działania w przestrzeni miejskiej) i Darka Błaszczyka (historyk sztuki, artysta wizualny, reżyser filmowy i teatralny, twórca wielu scenariuszy filmowych, instalacji, filmów krótkometrażowych, słuchowisk radiowych, projekcji scenograficznych etc.). Grupa Fabryka Cókierków stworzyła od połowy lat 90. szereg instalacji i działań w przestrzeni miejskiej, m.in: Denis – Dostoyevsky Project (1998), Czerwony Krzyż//Półksiężyc (1999 – Tytan na festiwalu Crackfilm), Polityka (2000), KabałaNaMurach (2002), Oswoić Pragę (2010, Grand Prix w konkursie Wykreuj Warszawę), MNW (2010), Entropia (2012, dla IAM), projektów na festiwalach: m.in. Baltic International Festival w St. Petersburgu (My Body Is A Projection, 2001), Festiwal Malta w Poznaniu (Witraże, 2007), warsztatów dla aktorów w Durcal w Andaluzji (1998, La Vie e Bel Teatro Granada) czy działaczy anarchistycznych z Białorusi (Mikuszewo, 2001). W albumie Alexandry Mir „Corporate Mentality” (New York, 2000) Fabryce Cókierków poświęcono rozdział jako jednej z najciekawszych 50 grup artystycznych na świecie działających na styku sztuki, nowych mediów i reklamy.

 

Projekt dofinansowany przez Urząd m.st. Warszawy oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, realizowany we współpracy z Instytutem Muzyki i Tańca.

szyld_herb_syr_polimit

Aleksandra Borys RE//MIX: UNISONO (Anna Halprin)

komuna-borys (1)Performans taneczny  „UNISONO” Aleksandry Borys, młodej tancerki i choreografki, powstał na podstawie twórczości pionierki tanecznej improwizacji Anny Halprin. 

Anna Halprin, uznawana za prekursorkę ruchu hipisowskiego, w swojej pracy odwoływała się przede wszystkim do źródeł tańca i jego pierwotnej aktywności witalnej. Interesowały ją struktura i dynamika ruchu, który mogła potem wykorzystać jako materiał choreograficzny. Taniec był dla niej celem samym w sobie, odrzucała przekonanie, że mogą zajmować się nim tylko profesjonaliści.

Pod koniec lat 40. XX wieku przeniosła się z Nowego Jorku – centrum tańca współczesnego – do San Francisco, gdzie działały jedynie trzy niewielkie zespoły taneczne. W 1955 roku założyła San Francisco Dancers’ Workshop, które stało się ważnym ośrodkiem edukacyjnym przyciągającym takich artystów jak Trisha Brown, Yvonne Rainer, John Cage. Źródłem inspiracji był dla niej Bauhaus i jego idea zaangażowania w proces (współ)tworzenia różnych mediów artystycznych. Do współpracy zapraszała artystów zajmujących się rozmaitymi dziedzinami sztuki. W ten sposób narodziły się scory/recepty (ang. scores).

Scory przede wszystkim stanowiły zapis zasad, zadań oraz założeń działania. Nie tylko tancerze, ale również wszyscy artyści zaangażowani w projekt mogli z nich korzystać i współpracować ze sobą na równych zasadach. Od klasycznej choreografii odróżniało je to, że pozostawiały w spektaklu miejsce na nieookreśloność, niedopowiedzenie. Wymagało to od performera jednocześnie świeżości w działaniu oraz świadomości i ogromnej koncentracji.

1450315_10151968562787486_129678702_n

Studio, w którym pracował zespół Halprin, mieściło się na otwartym powietrzu, co spowodowało, że choreografka wpadła na pomysł umiejscowienia tańca nie tylko na teatralnej scenie, ale również w każdym innym możliwym miejscu.  Traktowała ruch jako efekt sytuacji, w której znajduje się tancerz. Wszystkie elementy w spektaklu były dla niej równe, żadne z używanych mediów nie mogło dominować.

 W moim remiksie chcę, wraz z towarzyszącymi mi artystkami, sprawdzić, jak metody i sposoby pracy Anny Halprin przekładają się na naszą rzeczywistość. Ciekawi mnie, jak po wielu latach bardzo specyficznej pracy w zamkniętym studiu wyjście „na otwarte przestrzenie” wpłynie na ciało i jego ruch, na moją praktykę choreograficzną. Pragnę się przekonać, na ile obserwacje i przemyślenia wynikające podczas tej pracy będą się pokrywać, a na ile będą się różnić od tego, do czego doszła Anna Halprin. Zainspirowana jej twórczością, podążam za myślą artystki: „tancerz jest jednym z elementów obrazu” – mówi Aleksandra Borys.

 

/////////////////////////////////////////////////////

premiera: 22 czerwca 2013

koncept: Aleksandra Borys

realizacja i wykonanie: Aleksandra Borys, Marysia Zimpel, Justyna Calińska

kostiumy: Małgosia Bochenek

produkcja: komuna// warszawa, Aleksandra Borys

partnerzy: Instytut Muzyki i Tańca, Instytut Adama Mickiewicza, Art Stations Foundation by Grażyna Kulczyk

sponsorzy: Grupa Open S.A. Diadora Polska, No gravity SPA, Nowhere Man Beata Calińska

podziękowania: Agata Barełkowska, Michał Bieliński, Jacek Chmaj, Joanna Klass, Joanna Leśnierowska, Weronika Pelczyńska

 

 //Aleksandra Borys – ukończyła CODARTS/ Rotterdam Dance Academy w Holandii oraz Państwową Szkołę Baletową w Łodzi. Współpracowała m.in. z Aitaną Cordero Vico, Ugo Dehaesem, Lią Haraki, Joanną Leśnierowską, Marysią Stokłosą, Martenem Spangbergiem i Mimosą Moize. Była stypendystką sympozjum IMPACT12 w PACT w Essen; programu DanceWeb 2011 w ramach ImPulsTanz Festival w Wiedniu; europejskiego programu dla młodych choreografów Tour d’Europe des Chorégraphes; Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.  Jej solo „lost in details”, które powstało w ramach rezydencji Solo Projekt Art Stations Foundation w Starym Browarze w Poznaniu, zostało zaproszone do konkursu Prix Jardin d’Europe w ramach eXplore festival w Bukareszcie, jako jeden z 15 wybranych spektakli młodych choreografów. W roku 2012 solo zostało zakwalifikowane do listy Aerowaves 20 oraz wybrane do prezentacji na Polskiej Platformie Tańca 2012 w Poznaniu. Obecnie jest stypendystką międzynarodowego projektu dla młodych choreografów SPAZIO. (www.aleksborys.wordpress.com)

// Marysia Zimpel – studiowała taniec współczesny i choreografię w ramach programu pilotażowego HZT na Uniwersytecie der Künste w Berlinie. Na wydziale kulturoznawstwa na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu obroniła pracę magisterską pt. „Praktyka tańca – ruchoma przestrzeń tworzenia siebie”. Jest autorką kilku prac solowych, ostatnie solo „What do you really miss?” zrealizowała w ramach rezydencji Solo Project Art Stations Foundation w Starym Browarze w Poznaniu. W roku 2010 dołączyła do wiedeńskiego kolektywu performatywnego God’s Entertainment, z którym współpracowała do roku 2012. Tańczyła w choreografiach Isabelle Schad (Music i Experience#1), a także została zaproszona do współpracy z Kattrin Deufert i Thomasem Plischke przy projekcie “(En)tropical Institut”. Stworzyła również festiwalu performansów choreograficznych Serendypia, który przy współpracy z Anną Czaban dwukrotnie zorganizowała w Poznaniu w Galerii Miejskiej Arsenał. Obecnie współpracuje z Zeiną Hanną („How is improvisation political”) oraz jest zaangażowana w projekt badawczy „Phantomic Sensation” z Gają Karolczak i Martyną Lorenc.

 // Justyna Calińska –  operator filmowy, dokumentalistka. Absolwentka Wydziału Operatorskiego PWSFTviT w Łodzi, laureatka Programu Stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Młoda Polska”. Studiowała również w City College w Norwich w Wielkiej Brytanii (kierunek Media Moving Image). W nagrodę za osiągnięcia  na polu międzynarodowym uhonorowana Stypendium Artystycznym Marszałka Województwa Łódzkiego. W latach 2001-2004 była stypendystką Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oraz Fundacji Centrum Prasowe dla Krajów Europy Środkowo-Wschodniej. W nagrodę „za wybitne osiągnięcia w realizowaniu pasji i rozwijaniu umiejętności zawodowych” otrzymała „Indeks dla Aktywnych” Wyższej Szkoły Dziennikarskiej im. Melchiora Wańkowicza w Warszawie. Film dokumentalny „Kapelmistrz”, który wyreżyserowała wspólnie z siostrą Beata Calińską, otrzymał I nagrodę w Międzynarodowym Konkursie na Film Krótkometrażowy „Przekraczanie granic” zorganizowanym przez Instytut Goethego i Fundację „Pamięć, Odpowiedzialność, Przyszłość”.

 

Projekt dofinansowany przez Urząd m.st. Warszawy oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, realizowany we współpracy z Instytutem Muzyki i Tańca.

Miasto-Stoleczne-Warszawa   zakochaj_sie_w_warszawie imit