Wojtek Ziemilski
Laurie Anderson

Stany Zjednoczone

premiera 13 – 14 października 2012, sala komuny// warszawa, Warszawa, ul. Lubelska 30/32

//

reżyseria: Wojtek Ziemilski

muzyka: Arturas Bumšteinas

przestrzeń/współpraca/konstrukcja: Wojciech Pustoła

//

Stany Zjednoczone – to tytuł koncertu i albumu Laurie Anderson, które wziąłem na warsztat. Ciekawe połączenie. Stany, zjednoczone. Stan = state. Statyczność. Nie tylko trwałość, ale coś, co można określić, zawrzeć, co w swojej esencji jest niezmienne. Jeśli się zmieni, to będzie inny stan.

Jak zjednoczyć różne stany? Czy (różne) stany mogą być zjednoczone? Stany to też klasy społeczne. Stan szlachecki, duchowny. Dziś już tak się nie mówi, bo stan jest raz na zawsze ustanowiony. Klasa niby nie lepsza, ale nie wiadomo, skąd się wzięła, więc nie ma takich teologicznych ugruntowań. Klasy zjednoczone – to dopiero oksymoron. Stan, polski stan, ma ten sam źródłosłów, co stanowczość. A więc zdecydowanie. Decyzyjność. Pewien rodzaj władzy, a co za tym idzie, pewien rodzaj przemocy. Stany zjednoczone. Pojęciowy zamek z piasku.

W jaki sposób jednoczymy nasze stany? I jakie mamy opcje? Czy nie jest raczej tak, że zastajemy stany już przez kogoś zjednoczone? Że my tylko pozornie uczestniczymy w ich stanowieniu, jednoczeniu?

W swoim wielogodzinnym spektaklu Anderson nieustannie gra z widzem, wciąż zmieniając tożsamość. Jest kobietą-piosenkarką na scenie, po chwili staje się mężczyzną, odgrywa inną społeczną rolę, potem jest dzieckiem, potem inną kobietą. Raz jest bohaterką, raz komentatorką, raz muzyczką, raz częścią projekcji. Pozwala jej to mówić wieloma głosami, opowiadać historie o swoim kraju z różnych perspektyw, a zarazem stworzyć spektakl, w którym staje się soczewką kalejdoskopu, elementem, który choć sam jest niepozorny, pozwala dostrzec krajobrazy dzikie, obce, trudne, a bez niego nieuchwytne.

To, co udaje jej się jednocześnie osiągnąć, to odczucie, że to, co dzikie, obce, trudne, jest blisko nas. To nie jest jakiś egzotyczny kraj. Czy może inaczej: to nie jest kraj egzotyczny inaczej niż wszystkie inne egzotyczne kraje. I my nie jesteśmy egzotyczni inaczej, nie jesteśmy bardziej „cywilizowani”, ani bardziej „swoi”. Fikcja, którą jesteśmy „my”, świetnie nadaje się do snucia opowieści o odległych ludach i obyczajach.

//

Dać komuś głos.

Dać mu scenę, przewagę, niesprawiedliwą przewagę symboliczną i fizyczną. Wywyższyć, dowartościować.

I dać tekst, swój i jego/jej tekst. Nasze wspólne słowa, żeby cięły.

Żeby były proste i toporne, tak toporne, że aż zawadzające, niepasujące do gotowych pomieszczeń.

Żeby ktoś inny mówił. Ktoś mówi w czyimś imieniu i to jest nieprzyzwoite, bo każdy powinien reprezentować wyłącznie siebie, demokracja bezpośrednia, wtedy nie zbudowalibyśmy pęknięć w autostradach, a tak pęknięciom naszym nie będzie końca i będziemy w nich czytać jak w genealogicznym drzewie.

Nie kończyć. Pozwolić melodii nie domykać się, jak dowcip, w którym nie jesteśmy pewni, czy puenta jest ostateczną puentą, bo jak wie każdy, kto przechodził przez tory we Francji, „Un train peut en cacher un autre” – pociąg może ukrywać inny pociąg i nigdy nie wiesz, którym pociągiem jedzie puenta.

Nie kończyć. Zawieszać głos i prawdę, i dźwięki, niech sobie wiszą. Zapętlać i rozpamiętywać, wybijać słowa jak rytm albo monety. Brzęczące, staroświeckie monety.

Skupić się na ekonomii. Skupić się na tym, na czym się nie znamy, bo nie możemy się znać. Nie możemy, bo jeśli ci, którzy się znają, się nie poznali, my nie możemy się znać. Za to możemy się skupić, patrzeć na wykresy i zależności, zaufać instynktom, poczuć siłę. Skupić się na tym, co nas ustanawia, zanim się ustanowimy. Wyobrazić sobie, jak to było, kiedy w pewnym kraju przez parę wieków funkcjonowały wymienne pieniądze, a potem się z tego pomysłu wycofano. Co też tym ludziom przyszło do głowy? Czy im się nudziło? Czy było im lepiej? Czy lubili brzęczenie słów bardziej od brzęczenia monet? Mieli co robić. Ekonomia słowa: ja ci dam, a ty mi później przyniesiesz. To jest jednoczenie. To nie są stany.

Skupić się na kulturze osobistej. Opowiedzieć o reklamie, w której skrzypek melodią przekonuje dresiarzy, że lepiej jest chodzić do opery niż kraść w parku. Opowiedzieć o pokoleniu, które w to wierzy, bo to nie wymaga rozsądku, nie wymaga stopniowania, nie wymaga żadnej więzi z rzeczywistością, tylko wiary, że skrzypce w tą, park w tamtą, dresiarze wiadomo, w którą. Wymaga wiary, że nadejdzie taki dzień, kiedy wszyscy będą razem siedzieć w operze i wzruszać się do (uniwersalnej, absolutnej) głębi.

Skupić się na dwóch widelcach do ryby. Na tym, kto powinien jeść dwoma widelcami i dlaczego jednak tak.

Skupić się na prawdzie i dobru, i pięknu. Skupić się na prawdzie i dobrze, i pięknie.

Skupić się na stanie. Na ponadczasowości. Na bezczelnych słowach, które korzystają z naszego zagubienia i pakują nam pomysły do głowy. Łączą sylaby i już nie potrafimy oddalić się od pegaza, chociaż dopiero co go nie było.

Skupić się na jednoczeniu.

// Wojtek Ziemilski

Reżyser teatralny i artysta wizualny. Tworzy prace na pograniczu teatru, sztuk wizualnych i choreografii. Ukończył kurs reżyserii teatralnej w Fundacji Gulbenkiana w Lizbonie. Przez dłuższy czas mieszkał w Portugalii, gdzie przygotował m.in. spektakl multimedialny Hamlet Light. Po powrocie współpracował z TR Warszawa (jest m.in. autorem instalacji wideo Aktorzy). Prowadzi warsztaty z nowych form eksperymentu w teatrze, m.in. w Instytucie Teatralnym. Autor spektakli Mała narracja, Mapa, Prolog. Pisze bloga o sztuce nowoczesnej: http://new-art.blogspot.com.

 

// Arturas Bumšteinas

Kompozytor/performer muzyki akustycznej oraz elektronicznej, ukończył na Litwie Akademię Muzyki oraz Teatru, fundator i członek kwartetu Twentytwentyone, Zarasai oraz Works and Days, artysta wizualny prezentujący różnorodne projekty w dziesiątkach wystaw w całej Europie. Brał udział w takich festiwalach jak The Holland Festival, Sensoralia/Romaeuropa, Angelica, Avanto, Jauna Muzika, Sonic Circuits, Cut & Splice, Skanumezs, Wundergrund, Full Pull.

 

// Laurie Anderson

Amerykańska artystka eksperymentalna, piosenkarka, plastyczka, reżyserka, pisarka, rzeźbiarka, kompozytorka i performerka. Pierwszy swój performance – symfonię zagraną na klaksonach – wykonała w 1969 roku. W 1972 zdobyła tytuł magistra sztuki w specjalności rzeźba na Uniwersytecie Columbia w Nowym Jorku. Często współpracuje z innymi muzykami, między innymi z Peterem Gabrielem, Lou Reedem, Brianem Eno, Philipem Glassem. Przez dwa lata pracowała jako artysta-rezydent dla NASA, co przyczyniło się do powstania spektaklu The End of the Moon. Działa także na polu nowych mediów: tworzy instalacje multimedialne, konstruuje instrumenty muzyczne, wydała multimedialny CD Puppet Motel.

//
fragmenty spektaklu

fragmenty spotkania z twórcami, prowadzonego przez Arka Gruszczyńskiego (Fundacja Nowej Kultury Bęc Zmiana).

//

spektakl odbył się dzięki wsparciu finansowemu Urzędu m. st. Warszawy w ramach projektu „Teatr jako przestrzeń publiczna” oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego

 

współpraca:

patronat:

Wojtek Ziemilski: RE//MIX Laurie Anderson Stany Zjednoczone

13 – 14 października, godz. 19.00

Wojtek Ziemilski: RE//MIX Laurie Anderson Stany Zjednoczone

muzyka: Arturas Bumšteinas

przestrzeń/współpraca/konstrukcja: Wojciech Pustoła

komuna// warszawa

ul. Lubelska 30/32

bilety: 15 zł normalne, 10 zł ulgowe

[zobacz, jak dojechać]

UWAGA! liczba miejsc ograniczona. zalecamy rezerwację: rezerwacja@komuna.warszawa.pl

//

Stany Zjednoczone – to tytuł koncertu i albumu Laurie Anderson, które wziąłem na warsztat. Ciekawe połączenie. Stany, zjednoczone. Stan = state. Statyczność. Nie tylko trwałość, ale coś, co można określić, zawrzeć, co w swojej esencji jest niezmienne. Jeśli się zmieni, to będzie inny stan.

Jak zjednoczyć różne stany? Czy (różne) stany mogą być zjednoczone? Stany to też klasy społeczne. Stan szlachecki, duchowny. Dziś już tak się nie mówi, bo stan jest raz na zawsze ustanowiony. Klasa niby nie lepsza, ale nie wiadomo, skąd się wzięła, więc nie ma takich teologicznych ugruntowań. Klasy zjednoczone – to dopiero oksymoron. Stan, polski stan, ma ten sam źródłosłów, co stanowczość. A więc zdecydowanie. Decyzyjność. Pewien rodzaj władzy, a co za tym idzie, pewien rodzaj przemocy. Stany zjednoczone. Pojęciowy zamek z piasku.

W jaki sposób jednoczymy nasze stany? I jakie mamy opcje? Czy nie jest raczej tak, że zastajemy stany już przez kogoś zjednoczone? Że my tylko pozornie uczestniczymy w ich stanowieniu, jednoczeniu?

W swoim wielogodzinnym spektaklu Anderson nieustannie gra z widzem, wciąż zmieniając tożsamość. Jest kobietą-piosenkarką na scenie, po chwili staje się mężczyzną, odgrywa inną społeczną rolę, potem jest dzieckiem, potem inną kobietą. Raz jest bohaterką, raz komentatorką, raz muzyczką, raz częścią projekcji. Pozwala jej to mówić wieloma głosami, opowiadać historie o swoim kraju z różnych perspektyw, a zarazem stworzyć spektakl, w którym staje się soczewką kalejdoskopu, elementem, który choć sam jest niepozorny, pozwala dostrzec krajobrazy dzikie, obce, trudne, a bez niego nieuchwytne.

To, co udaje jej się jednocześnie osiągnąć, to odczucie, że to, co dzikie, obce, trudne, jest blisko nas. To nie jest jakiś egzotyczny kraj. Czy może inaczej: to nie jest kraj egzotyczny inaczej niż wszystkie inne egzotyczne kraje. I my nie jesteśmy egzotyczni inaczej, nie jesteśmy bardziej „cywilizowani”, ani bardziej „swoi”. Fikcja, którą jesteśmy „my”, świetnie nadaje się do snucia opowieści o odległych ludach i obyczajach.

//

Dać komuś głos.

Dać mu scenę, przewagę, niesprawiedliwą przewagę symboliczną i fizyczną. Wywyższyć, dowartościować.

I dać tekst, swój i jego/jej tekst. Nasze wspólne słowa, żeby cięły.

Żeby były proste i toporne, tak toporne, że aż zawadzające, niepasujące do gotowych pomieszczeń.

Żeby ktoś inny mówił. Ktoś mówi w czyimś imieniu i to jest nieprzyzwoite, bo każdy powinien reprezentować wyłącznie siebie, demokracja bezpośrednia, wtedy nie zbudowalibyśmy pęknięć w autostradach, a tak pęknięciom naszym nie będzie końca i będziemy w nich czytać jak w genealogicznym drzewie.

Nie kończyć. Pozwolić melodii nie domykać się, jak dowcip, w którym nie jesteśmy pewni, czy puenta jest ostateczną puentą, bo jak wie każdy, kto przechodził przez tory we Francji, „Un train peut en cacher un autre” – pociąg może ukrywać inny pociąg i nigdy nie wiesz, którym pociągiem jedzie puenta.

Nie kończyć. Zawieszać głos i prawdę, i dźwięki, niech sobie wiszą. Zapętlać i rozpamiętywać, wybijać słowa jak rytm albo monety. Brzęczące, staroświeckie monety.

Skupić się na ekonomii. Skupić się na tym, na czym się nie znamy, bo nie możemy się znać. Nie możemy, bo jeśli ci, którzy się znają, się nie poznali, my nie możemy się znać. Za to możemy się skupić, patrzeć na wykresy i zależności, zaufać instynktom, poczuć siłę. Skupić się na tym, co nas ustanawia, zanim się ustanowimy. Wyobrazić sobie, jak to było, kiedy w pewnym kraju przez parę wieków funkcjonowały wymienne pieniądze, a potem się z tego pomysłu wycofano. Co też tym ludziom przyszło do głowy? Czy im się nudziło? Czy było im lepiej? Czy lubili brzęczenie słów bardziej od brzęczenia monet? Mieli co robić. Ekonomia słowa: ja ci dam, a ty mi później przyniesiesz. To jest jednoczenie. To nie są stany.

Skupić się na kulturze osobistej. Opowiedzieć o reklamie, w której skrzypek melodią przekonuje dresiarzy, że lepiej jest chodzić do opery niż kraść w parku. Opowiedzieć o pokoleniu, które w to wierzy, bo to nie wymaga rozsądku, nie wymaga stopniowania, nie wymaga żadnej więzi z rzeczywistością, tylko wiary, że skrzypce w tą, park w tamtą, dresiarze wiadomo, w którą. Wymaga wiary, że nadejdzie taki dzień, kiedy wszyscy będą razem siedzieć w operze i wzruszać się do (uniwersalnej, absolutnej) głębi.

Skupić się na dwóch widelcach do ryby. Na tym, kto powinien jeść dwoma widelcami i dlaczego jednak tak.

Skupić się na prawdzie i dobru, i pięknu. Skupić się na prawdzie i dobrze, i pięknie.

Skupić się na stanie. Na ponadczasowości. Na bezczelnych słowach, które korzystają z naszego zagubienia i pakują nam pomysły do głowy. Łączą sylaby i już nie potrafimy oddalić się od pegaza, chociaż dopiero co go nie było.

Skupić się na jednoczeniu.

//

Po pokazie w dniu 13 października odbędzie się spotkanie z twórcami, prowadzone przez Arka Gruszczyńskiego (Fundacja Nowej Kultury Bęc Zmiana).

// Wojtek Ziemilski

Reżyser teatralny i artysta wizualny. Tworzy prace na pograniczu teatru, sztuk wizualnych i choreografii. Ukończył kurs reżyserii teatralnej w Fundacji Gulbenkiana w Lizbonie. Przez dłuższy czas mieszkał w Portugalii, gdzie przygotował m.in. spektakl multimedialny Hamlet Light. Po powrocie współpracował z TR Warszawa (jest m.in. autorem instalacji wideo Aktorzy). Prowadzi warsztaty z nowych form eksperymentu w teatrze, m.in. w Instytucie Teatralnym. Autor spektakli Mała narracja, Mapa, Prolog. Pisze bloga o sztuce nowoczesnej: http://new-art.blogspot.com.

 

// Arturas Bumšteinas

Kompozytor/performer muzyki akustycznej oraz elektronicznej, ukończył na Litwie Akademię Muzyki oraz Teatru, fundator i członek kwartetu Twentytwentyone, Zarasai oraz Works and Days, artysta wizualny prezentujący różnorodne projekty w dziesiątkach wystaw w całej Europie. Brał udział w takich festiwalach jak The Holland Festival, Sensoralia/Romaeuropa, Angelica, Avanto, Jauna Muzika, Sonic Circuits, Cut & Splice, Skanumezs, Wundergrund, Full Pull.

 

// Laurie Anderson

Amerykańska artystka eksperymentalna, piosenkarka, plastyczka, reżyserka, pisarka, rzeźbiarka, kompozytorka i performerka. Pierwszy swój performance – symfonię zagraną na klaksonach – wykonała w 1969 roku. W 1972 zdobyła tytuł magistra sztuki w specjalności rzeźba na Uniwersytecie Columbia w Nowym Jorku. Często współpracuje z innymi muzykami, między innymi z Peterem Gabrielem, Lou Reedem, Brianem Eno, Philipem Glassem. Przez dwa lata pracowała jako artysta-rezydent dla NASA, co przyczyniło się do powstania spektaklu The End of the Moon. Działa także na polu nowych mediów: tworzy instalacje multimedialne, konstruuje instrumenty muzyczne, wydała multimedialny CD Puppet Motel.

//

RE// MIX 2012

Kuratorka: Magda Grudzińska

Pomysłodawca cyklu: Tomasz Plata

Remiks to pojęcie zapożyczone z muzyki: oznacza utwór powstały w wyniku przetworzenia innego utworu. Nie jest po prostu „interpretacją”, podaniem oryginału nowymi środkami wyrazu czy
w nowej aranżacji. Choć może zawierać oryginalne fragmenty (tzw. sample), to są one jedynie cytatami. Remiks jest utworem nowym, odnoszącym się treścią lub formą do pierwowzoru.  Twórcy remiksów dyskutują ze swymi mistrzami, nostalgicznie ich wspominają lub na nowo odczytują.

Trwający od 2010 roku cykl RE// MIX to premierowe produkcje odnoszące się do klasycznych dzieł, przede wszystkim z dziedziny teatru i tańca, a także literatury i filmu. Pierwowzory, niektóre już lekko zapomniane, niegdyś zmieniły świadomość osób dziś zajmujących się „dziwnym” teatrem – interdyscyplinarnym, poszukującym, sytuującym się na pograniczu teatru wizualnego, performance art, sztuk plastycznych i działań społecznych. Tworzą swoisty kulturowy kanon, określają gust i styl, są autodefinicją własnych źródeł i inspiracji – punktami odniesienia.

//

KOLEJNE REMIKSY W 2012:

20-21 października – Iza Szostak: RE//MIX Merce Cunningham

27-28 października – Mikołaj Mikołajczyk: RE//MIX Tomaszewski – Mikołajczyk… w poszukiwaniu własnego JA

9 grudnia – Teatr Strefa Ciszy: Autobus RE//MIX (Akademia Ruchu)

16-17 grudnia – Monika Strzępka & Paweł Demirski: RE//MIX Dario Fo

//

spektakl odbędzie się dzięki wsparciu finansowemu Urzędu m. st. Warszawy w ramach projektu „Teatr jako przestrzeń publiczna” oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego

 

współpraca:

patronat:

komuna// warszawa vs majakowski

re// mix

komuna// warszawa vs majakowski

udział specjalny:

Roman Pawłowski debiut sceniczny (Majakowski, Krytyk)

oraz

Jaś Kapela – dyskusja po

Dominik Skrzypkowski – ankieta filmowa

 

17.04.2011, nd., godz. 19

warszawa, ul. lubelska 30/32

 

W listopadzie 2010 na zaproszenie Romana Pawłowskiego komuna// warszawa przygotowała czytanie performatywne zapomnianej agitki Włodzimierza Majakowskiego Radio Październik.

Efekt był na tyle interesujący, że postanowiliśmy kontynuować pracę nad tym tekstem. W nowej, poszerzonej wersji zadebiutuje na scenie Roman Pawłowski (w roli Majakowskiego i Krytyka).

komuna// warszawa w swoim re// miksie odniesie się do dziedzictwa sztuki zaangażowanej i rewolucyjnej oraz „nowych mediów” jako nośnika idei Zmiany…


remiks to pojęcie zapożyczone z muzyki: oznacza utwór powstały w wyniku przetworzenia innego utworu. Nie jest po prostu „interpretacją”, podaniem oryginału nowymi środkami wyrazu czy w nowej aranżacji. Choć może zawierać oryginalne fragmenty (tzw. sample), to są one jedynie cytatami. remiks jest utworem nowym, odnoszącym się treścią lub formą do pierwowzoru, dyskutującym z nim, nostalgicznie wspominającym lub na nowo odczytującym.

W cyklu re// mix 2011 remiksy to nowe interpretacje klasycznych dzieł, przede wszystkim z dziedziny teatru i tańca, a także literatury i filmu. Dzieła te, niektóre już lekko zapomniane, niegdyś zmieniły świadomość osób dziś zajmujących się „dziwnym” teatrem – interdyscyplinarnym, poszukującym, sytuującym się na pograniczu teatru wizualnego, performance art, sztuk plastycznych i działań społecznych. Tworzą swoisty kulturowy kanon, określają gust i styl, są autodefinicją własnych źródeł i inspiracji – punktami odniesienia.

 

re// mix 2010:

Wojtek Ziemilski: The Poor Theatre, Wooster Group

Łukasz Chotkowski: Tkacze, F. Castorf

Marcin Liber: Mtm/ La Fura Dels Baus. Remix z pamięci

komuna// warszawa: Kartagina, Akademia Ruchu.

 

re// mix 2011:

komuna// warszawa: Majakowski

Paweł Passini i neTTheatre: Tadeusz Kantor

Marcin Cecko i Krzysztof Garbaczewski: Białoszewski

Weronika Pelczyńska: Akram Khan and Sidi Larbi, Zero degrees

Marcin Liber: David Bowie, Ziggy Stardust

Kaya Kołodziejczyk: Anne Teresa De Keersmaeker

Teatr Cinema: Pina Bausch

Krzysztof Skonieczny: Andrzej Żuławski, Na srebrnym globie


spektakl odbędzie się dzięki wsparciu finansowemu Urzędu m. st. Warszawy w ramach projektu „Teatr jako przestrzeń publiczna” oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
 

Mapa. wersja 0.3

Zamiast teatru – droga.

Zamiast aktorów – widzowie.

Zamiast widowni – ruch.

Opowieść o duchu pewnej przestrzeni,

o pewnej możliwości,

pewnej próbie odtworzenia świata.

koncepcja, reżyseria: Wojtek Ziemilski

//////////////////////////////////////////////////

Wojtek Ziemilski to nowe gorące nazwisko w warszawskich teatrach. Jego „Mała narracja” i „Mapa” budzą ogromne emocje. Reżyser łączy w nich swoje fascynacje sztukami wizualnymi i teatrem. „Mapa”, prezentowana w komunie/warszawa ma w sobie coś z instalacji i coś ze spektaklu. Do sali wchodzi pięciu widzów. Każdy z nich dostaje do ręki przedmiot, który pokazuje mu trasę jego teatralnej podróży.
z wywiadu „Mapa narracji Ziemilskiego” w Gazecie Wyborczej

//////////////////////////////////////////////////

pokazy:

6.04. środa

UWAGA: na spektakle 6 kwietnia – wszystkie miejsca zarezerwowane – pokazy dla gości Warszawskich Spotkań Teatralnych.

7.04. czwartek

UWAGA: na spektakle 7 kwietnia – wszystkie miejsca zarezerwowane – pokazy dla gości Warszawskich Spotkań Teatralnych.

9.04. sobota

godz. 15.00, 15.30, 17.00 17.30, 19.00, 19.30 zarezerwowane

uwaga: wszystkie miejsca zarezerwowane. przyjmujemy zapisy na listę rezerwową

10.04. niedziela

godz. 15.00, 15.30, 17.00, 17.30, 19.00, 19.30 zarezerwowane

uwaga: wszystkie miejsca zarezerwowane. przyjmujemy zapisy na listę rezerwową

bilety: 10 zł

miejsce: ul. Lubelska 30/32, sala komuny //warszawa

[zobacz, jak dojechać]

//////////////////////////////////////////////////

Uwaga: Na spektakl wchodzi 5 widzów. spektakl trwa 20 minut.

wstęp wyłącznie z rezerwacją.

aby zarezerwować bilet, wyślij mejla adres na adres rezerwacja@komuna.warszawa.pl

//////////////////////////////////////////////////

//////////////////////////////////////////////////

spektakl odbędzie się dzięki wsparciu finansowemu Urzędu m. st. Warszawy w ramach projektu „Teatr jako przestrzeń publiczna”:

Mapa. wersja 0.2

Zamiast teatru – droga.

Zamiast aktorów – widzowie.

Zamiast widowni – ruch.

Opowieść o duchu pewnej przestrzeni,

o pewnej możliwości,

pewnej próbie odtworzenia świata.

koncepcja, reżyseria: Wojtek Ziemilski

//////////////////////////////////////////////////

pokazy:

8.01. sobota

godz. 15.00, 15,30, 17.00 zarezerwowane, 17.30, 19.00 zarezerwowane, 19.30 zarezerwowane

9.01. niedziela

godz. 15.00 zarezerwowane, 15,30, 17.00, 17.30, 19.00, 19.30 zarezerwowane

bilety: 10 zł

//////////////////////////////////////////////////

Uwaga: Na spektakl wchodzi 5 widzów. spektakl trwa 20 minut.

wstęp wyłącznie z rezerwacją.

[uwaga! wszystkie miejsca na spektakle są już zarezerwowane. przyjmujemy zgłoszenia na listę rezerwową. w przypadku zwolnienia się miejsca, osoby z listy są informowane telefonicznie o możliwości wzięcia udziału w spektaklu. rezerwacje przyjmujemy pod adresem rezerwacja@komuna.warszawa.pl]

//////////////////////////////////////////////////

//////////////////////////////////////////////////

spektakl odbędzie się dzięki wsparciu finansowemu Urzędu m. st. Warszawy w ramach projektu „Teatr jako przestrzeń publiczna”: