„Rozmawiam ze swoim jelitem. Przykładam mikrofon do brzucha i nasłuchuję, co «mówi do mnie» moja mikrobiota. Próbuję zrozumieć, jak możemy się dogadać. A jednocześnie niekoniecznie wierzę, że ktoś mi odpowiada. Waham się między antropomorfizacją drobnoustrojów a obawą, że to kompletnie bez sensu. Choć kiedy mówię do tego, co jest w moich jelitach, nie zwracam się do abstrakcji – do boga, duszy czy samopoczucia. Mówię do bardzo konkretnej grupy żywych istot, z której każda ma swój charakter, swoje preferencje i potrzeby, każda istotnie wpływa na moje funkcjonowanie. Warto z nimi negocjować. Szkoda tylko, że nie ma żadnych, znanych nam, ludzkich sposobów na skuteczną komunikację”.
Punktem wyjścia najnowszego spektaklu Wojtka Ziemilskiego była choroba, z którą reżyser zmaga się od ośmiu lat. Uciążliwa, trudna do opanowania, niemożliwa do wyleczenia. Kolejne kuracje nie przynosiły poprawy, lekarze rozkładali ręce, alternatywne metody zawodziły. Aż w końcu pojawiła się nadzieja: jeden z globalnych koncernów farmaceutycznych wypuścił na rynek nowy lek. Nie do końca bezpieczny – ale obiecujący.
Tylko że wzruszająca opowieść o chorobie byłaby za prosta. Zamiast tego, Ziemilski przygląda się absurdowi swojej kondycji, testuje granice własnej wyobraźni i śmieje się z romantyzowania. Nie wiadomo, kiedy proces, którego doświadczają widzowie, jest poważną konfrontacją z własną ułomnością, a kiedy staje się parodią.
Tekst, reżyseria, wykonanie: Wojtek Ziemilski
Research, współpraca dramaturgiczna: Jowita Mazurkiewicz
Research, devising, radość, wypieki: Sean Palmer
Dźwięk: Jacek Mazurkiewicz
Produkcja: Olga Kozińska
Konsultacje naukowe: prof. dr hab. n. med. Piotr Albrecht, dr Nicolas Gold
Podziękowania: Sodja Lotker, Lea Kukovičič, Janek Turkowski, Dorota Głażewska-Ziemilska, Paweł Ziemilski, Marcin Kosakowski, Michał Libera, Asa Horvitz, lekarki i lekarze Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA
Dziękujemy Teatrowi Powszechnemu im. Zygmunta Hübnera w Warszawie za pomoc techniczną w realizacji spektaklu.
fot. Patrycja Mic
W rozmowie z Przemysławem Guldą Wojtek Ziemilski mówi:
“Na początku wydawało mi się to głupie i pretensjonalne. No bo co? Facet gada na scenie do bakterii, które żyją w jego jelicie? Ale potem w projekcie pojawił się Jacek Mazurkiewicz, muzyk słynący z nietypowych pomysłów, swego czasu tworzył muzykę razem z roślinami. Wystarczyło, że podłączył swój sprzęt audio w taki sposób, że usłyszałem bogactwo dźwięków dochodzących z moich wnętrzności. To był ważny moment. Poczułem, że można tak zbudować inną relację ze swoim ciałem, z sobą samym. Poczułem też, że przecież mam tym bakteriom coś do powiedzenia. A skoro one zarówno reagują na moje myślenie, jak i na nie wpływają, to jest tu jakaś namiastka dialogu. I można z tego zrobić teatr. Bo dla mnie teatr oznacza przede wszystkim możliwość dzielenia się czymś, czym trudno się dzielić w inny sposób, komunikowania czegoś, czego nie da się inaczej przekazać.”
[Wysokie Obcasy, 29.06.2024]
Katarzyna Niedurny w “Dwutygodniku”:
“Tytuł performansu – Monolog wewnętrzny – jest bardzo przewrotny. Istnieje także inne sformułowanie używane czasem w mowie potocznej – „mówić coś z bebechów” – czyli mówić coś naprawdę, z głębi siebie, bez udawania. W tych określeniach może kryć się więcej prawdy, kiedy potraktujemy je dosłownie.”
[Katarzyna Niedurny, Z bebechów, “Dwutygodnik”, wydanie 389]
fot. Patrycja Mic
Wojtek Ziemilski współpracuje z Komuną Warszawa od 2010 roku. Jego teatr wymyka się klasyfikacjom. Artysta działa w obszarze sztuk performatywnych, na styku prawdy i fikcji. Łączy elementy teatru dokumentalnego, performansu, instalacji multimedialnych. Poza Komuną Warszawa realizował projekty m.in. w Nowym Teatrze i Teatrze Studio, brał udział w najważniejszych festiwalach sztuk performatywnych w Polsce i na świecie.
Monolog wewnętrzny to pierwsza z premier nowego cyklu performatywnego Komuny Warszawa – Rozum TERAZ.
Artyści zaproszeni do udziału spróbują odpowiedzieć na pytanie, dlaczego dziś tak łatwo ulegamy fascynacji wszystkim co nieracjonalne, a racjonalizm odrzucamy jako relikt starego świata. Skąd to przewartościowanie?
W świecie performatywnego eksperymentu rozum często uchodzi za przeszkodę w dotarciu do jakości naprawdę istotnych. Zdaniem wielu spektakl czy performans stają się interesujące, gdy przekraczają granice racjonalności, docierają tam, gdzie panuje nierozum. Ale przecież tak być nie musi i nie zawsze tak było. Kiedyś teatr uchodził za sprzymierzeńca racjonalnego oświecenia. Nawet w swych najbardziej eksperymentalnych formach nie zawsze się z rozumem kłócił. Spróbujemy sprawdzić, do czego dziś może doprowadzić nas wspomnienie tamtych doświadczeń.
Czy rzeczywiście rozum nie ma nam już nic do zaoferowania? Czy jesteśmy gotowi ostatecznie rozstać się z bezpośrednio powiązaną z wynalazkiem rozumu ideą postępu? A może warto pomyśleć o rozumie przychylniej?
Kurator programu: Tomasz Plata.
Program Rozum TERAZ dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego
Wydarzenie dofinansowane przez Urząd Miasta Stołecznego Warszawy w ramach projektu Komuna Warszawa – Społeczna Instytucja Kultury.