Zapraszamy na gościnny pokaz spektaklu jednego z najciekawszych performerów młodego pokolenia. W HOT Stanisław Bulder podejmuje temat katastrofy klimatycznej.
„Katastrofa nie będzie spektakularnym finałem.
To rozpoczęta gra wstępna: rozgrzewa się powoli, drży, pęcznieje, uwodzi. Czas i przestrzeń rozciągają się w nieznośnym pulsie, a ty musisz jeszcze trochę się zużyć. Stracić kontrolę. Przeistoczyć się w inną postać, bo inaczej nie przetrwasz. Do climaksu daleka droga.
Świat przekroczył temperaturę krytyczną, a ocalałe resztki życia rozwibrowały się w strzępy, impulsy i napięcia. Żywa materia utknęła w nieustannym procesie rzeźbienia się w ludzi. Ciała starają się odkryć ruch, który pozwoli udźwignąć niezliczoną ilość zmian i ciągłych katastrof. To w nich kumuluje się koniec.
Ucieleśniona apokalipsa podsyca ogień, doprowadza do rozpadu, ale nie pozwala umrzeć. W zgliszczach słychać szmer resztek i wolę walki, która wypełnia świat pyłem dawnych rytuałów i artefaktami minionych porządków. Z oddali słychać arie przenikające dotkliwą pustkę jak dźwięk zaciętej, zwęglonej płyty. Trwa zabawa w dogorywanie. Pożądanie i zniszczenie mieszają się w jedno, a żywe, zmysłowe i pociągające, pochłania samo siebie. Piękno gnije, żeby ponownie zachwycić. A to, co uwodzi, niesie destrukcję.
Fizyczna eksploracja wyeksploatowanych ciał, płonących powoli, po trochu, pomału. Świat, w którym umiera się bez końca – paradoksalne piękno chaosu. Współczesne ciało jest ciałem przyszłości.
Historia pamięci, której jeszcze nie ma”.